Zamknij wyszukiwanie

Czego dziś szukasz?

Język kotów i psów – jak porozumiewać się z pupilem?

Język kotów i psów – jak porozumiewać się z pupilem?

Jako istoty naczelne, czyli stojące na szczycie drabiny ewolucji (sami bardzo lubimy się tam stawiać) zapominamy o tym, że świat jest pełen różnorodności, a komunikować można się nie tylko przy użyciu portali społecznościowych.

Historia ewolucji pokazuje, że komunikacja w świecie zwierząt i również roślin może odbywać się nie tylko drogą dźwiękową i optyczną, ale chemiczną. Istotami, które chyba najbardziej na tym cierpią są zwierzęta towarzyszące, z reguły nasze psy i koty nie do końca przez nas rozumiane. Każdemu nadajemy imię, nierzadko nadając im przy tym cechy antropomorficzne, bo przecież sami bywamy uparci jak osioł. Ale czy pies odchylając wargi i pokazując zęby akurat się do nas uśmiecha? Albo czy kot machający ogonem akurat się cieszy? Albo odwrotnie. Czy patrząc z bliska psu prosto w oczy naprawdę dajemy mu odczuć, że go kochamy, czy też stawiamy go w trudnej dla niego sytuacji? Postrzeganie i dekodowanie informacji płynących z otoczenia, w tym od zwierząt, często wykonujemy w najprostszy sposób. A to jest źródłem wielu problemów. Żeby zdać sobie sprawę ze skali zjawiska radzę wszystkim właścicielom psów wyjść na spacer, stanąć w bezruchu i tylko za pomocą mowy wydawać psu polecenia. Zorientujemy się, że „siad”, czy „chodź do mnie” może wcale nie zadziałać. Codziennie wykonujemy setki, tysiące gestów, których nawet sami nie zauważamy, a to często te mikrosygnały są przez naszych pupili najszybciej i najlepiej odczytywane.

Co mówi Ci Twój kot?

Myśląc o komunikacji kotów należy zdać sobie sprawę przede wszystkim z tego, że nie są to zwierzęta stadne, tak jak psy, stąd system hierarchiczny u tych zwierząt jest bardziej dynamiczny. Koty przekazują informacje bezpośrednio przez mimikę i postawę ciała oraz pośrednio znakując obiekty, podłoże np. drapaniem. Wiele o aktualnym nastroju naszego mruczka możemy wyczytać z jego oczu.

Język kotów i psów – jak porozumiewać się z pupilem?

Okrągłe źrenice mogą oznaczać, że jest czymś zainteresowany lub wystraszony, źrenice zwężone pojawiają się w przypadku agresji ofensywnej, nieco owalne w stanie odprężenia, a luźne i opadające spojrzenie z pewnością nie niesie ze sobą informacji o zbliżającym się ataku, a o stanie relaksu. Wiele wyczytać możemy z postawy uszu i nie są to bynajmniej wróżby a czysta etologia.

Uszy wyprostowane i skierowane do przodu oznaczają czujność i zainteresowanie, skierowane na boki mogą wyrażać strach przed zagrożeniem, ale również mogą być symptomem bólu (np. infekcji uszu). Uszy skierowane na boki i w dół, to sygnały związane z agresją, gdy kot skieruje płasko uszy do tyłu, wiedzmy, że lepiej się do niego nie zbliżać. Ogon nie służy kotom jedynie do łapania równowagi, gdy bezszelestnie przechadzają się po naszych meblach.

Z pewnością kot z ogonem ustawionym pionowo to osobnik chętny do nawiązanie kontaktu. Jeżeli zauważymy zjeżone włosy na końcu ogona (piloerekcja) może oznaczać to niepokój. Gdy kot owija ogon wokół ciała oznacza to, że nie chce nawiązać akurat z nami kontaktu, woli pozostawić dystans. Odwrócona literka U może oznaczać agresję defensywną, choć w przypadku szczególnie kociąt występuje podczas zabawy. Moja dorosła kotka Dziunia zaczepia w ten sposób psy na podwórku. Jak widać chęć do takich zabaw, nie musi wcale minąć z wiekiem. Gdy kot porusza swoim ogonem pamiętajmy, że nie cieszy się wtedy jak pies, a wyraża swoją irytację.

Kolejnym ważnym elementem, na który nie zwracamy tak bardzo uwagi są wibrysy, czyli włosy czuciowe. I nie służą one jedynie ozdobie kociego pyszczka, a pomagają precyzować wyrażanie określonych zachowań w zależności od ustawienia uszu i pozycji ciała. Wibrysy skierowane na boki, lekko opuszczone zwykle oznaczają odprężenie, płasko opuszczone wzdłuż polików oznaczają już strach (kot próbuje wydawać się wtedy jak najmniejszy).

Problemu ze zrozumieniem intencji z pewnością nie mamy, gdy kot zjeży swoją sierść. Chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę, że nie jest to wyraz odprężenia. Jak widać paleta sposobów komunikacji kotów jest dosyć zaawansowana. Oprócz postawy ciała i odpowiedniego ułożenia uszu, ogona, sierści ważnym kanałem komunikacji jest wokalizacja. I tu chyba najłatwiej odróżnić nam w sposób prawidłowy nastrój kota, który mruczy od tego który wydaje z siebie przeraźliwe i przeciągłe „łołłłłłł”. Chyba nie ma co już wspominać o świergocie, trelach, warknięciach, syczeniu czy pluciu, pomruku i pisku, wrzasku i skrzeku. Żeby nie było zbyt łatwo dochodzi do tej bogatej palety sygnałów wizualnych i dźwiękowych komunikacja zapachowa. Wiadomo, że jest ona wykorzystywana głównie w celu znakowania terytorium i zwykle nas dotyka w nieprzyjemny sposób, gdy niewykastrowany kocur znakuje rzeczy w naszym mieszkaniu. I nie zdziw się człowieku, „gdy kichniesz w pobliżu swojego kota, a on spojrzy na ciebie jakbyś właśnie obraził jego wielkich przodków”. Internet pełen jest podobny spostrzeżeń i anegdot. Tego z pewnością nie należy zabraniać.

Jest jeszcze coś, co czyni kota wyjątkowym – narząd Jacobsona, który posiadają tylko kotowate. Jest to nic innego, jak analizator zapachu. To właśnie wtedy, gdy kot coś wącha i zastyga w bezruchu z otwartym pyszczkiem możemy obserwować charakterystyczną postawę nazywaną reakcją Flehmana. Chyba najprzyjemniejszym dla nas sposobem komunikacji jest ocieranie. Dla kotów jest to pozostawianie zapachów, związane z wydzielaniem feromonów, które produkowane są przez gruczoły zlokalizowane na policzkach, na brodzie, w okolicy odbytu, u nasady ogona, za uszami, między poduszeczkami łap i w bruździe wewnątrzusznej.

Po zaznajomieniu się z mimo wszystko skróconą instrukcją obsługi kota, nie powinnyśmy mieć już złudzeń, że jesteśmy do siebie podobni.

Jak rozmawia z Tobą pies?

W przypadku psów chyba dużo łatwiej odnaleźć się nam w ich systemie komunikacji, bo pokazanie zębów, warczenie, skulony ogon czy ogon zadarty do góry nie powinny stanowić dla nas problemu w odszyfrowaniu przynajmniej w przybliżony sposób tego, co chce nam przekazać nasz pupil. Psy, podobnie jak koty wykorzystują kilka kanałów komunikacji, tj. wizualny, dźwiękowy i zapachowy. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na rzecz stosunkowo niedawno dobrze poznaną i niezmiernie ważną w odczytaniu zachować naszych zwierząt, mianowicie sygnały uspokajające. Tu odsyłam i zachęcam do lektury książki Turid Rugaas pt. „Sygnały uspokajające. Jak psy unikają konfliktów”.

Sygnały uspokajające są o tyle ważne, że często przez nas ignorowane i zagłuszane nie pomagają psom w komunikacji. A w ten sposób komunikują się wszystkie psy. Odwracanie głowy przez psa branego przez nas na ręce, oblizywanie się, gdy głaszczemy go tam, gdzie nie powinniśmy, ustawianie się bokiem do innego, bardziej ofensywnie nastawionego psa, to paleta bardzo ważnych zachować, których wspólnym celem jest niedopuszczenie do bezpośredniej interakcji. Zanim dojdzie do bezpośredniej agresywnej interakcji, psy najpierw wysyłają do siebie wiele sygnałów mających na celu niedopuszczenie do takiej sytuacji. Trudno mi sobie wyobrazić, ilu niepotrzebnych spięć, interakcji można by było uniknąć, gdybyśmy dali szansę swoim pupilom na spacerach prezentować ich naturalne „bezpieczniki”.

Język kotów i psów – jak porozumiewać się z pupilem?

W pamięci utkwił mi szczególnie jeden przykład, który analizowaliśmy na warsztatach specjalistycznych dla instruktorów szkolenia psów. Typowy spacer, dwa psy chcące się poznać, właściciele trzymający psy na napiętych smyczach. Jeden z psów bardziej ofensywnie nastawiony, drugi bardziej uległy ale oba cały czas prezentują dla siebie czytelne sygnały, które w normalnej sytuacji nie doprowadziłyby do konfliktu. W pewnym momencie właściciel bardziej uległego psa pociąga napiętą już smycz, co powoduje podniesienie głowy, co z kolei pies bardziej ofensywnie nastawiony odczytuje jako sygnał do ataku – sprzeczny z wcześniej wysłanymi. Brak naszej uważności może powodować nawet tak przykre sytuacje.

Skoro psy potrafią nauczyć się dziesiątek komend, może i my powinniśmy potrenować rozumienie mowy naszych braci mniejszych?

dr Jakub Glapan, biolog, specjalista z zakresu ekologii behawioralnej, instruktor szkolenia psów

Marmur w wykończeniu wnętrz

Marmur w wykończeniu wnętrz

Przegląd stolików kawowych

Przegląd stolików kawowych

Recykling: jak nadać drugie życie rzeczy?

Recykling: jak nadać drugie życie rzeczy?

Konkurs #homexmas rozstrzygnięty!

Konkurs #homexmas rozstrzygnięty!

7 pomysłów na zagospodarowanie małego mieszkania

7 pomysłów na zagospodarowanie małego mieszkania

Przekąski na spotkanie ze znajomymi

Przekąski na spotkanie ze znajomymi

HOMEPARK
ZAPISZ SIĘ
Drogi użytkowniku!

Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, w celu zapewnienia prawidłowego działania strony i realizowania statystyk odwiedzin.

Polityka prywatności