post header desktop

header mobile

Betonowe donice – jak je zrobić krok po kroku?

Sezon na prace ogrodowe na dobre się rozpoczął! Jeśli wśród kwiatów czujesz się jak ryba w wodzie, z pewnością chętnie poznasz sposób na samodzielne przygotowanie betonowej donicy. Jest prosta w wykonaniu, dlatego nawet jeśli nie jesteś typem majsterkowicza, poradzisz sobie z tym zadaniem bez problemu!

Przed rozpoczęciem prac zaopatrz się we wszystkie niezbędne narzędzia i produkty, takie jak:

 

  • cement (znajdziesz go w Obi, Leroy Merlin),
  • żwir lub biały piasek,
  • pojemnik, w którym wymieszasz beton (najlepiej stare wiaderko),
  • rękawice ochronne (robocze lub kuchenne),
  • folia malarska lub inny materiał chroniący przed zabrudzeniami,
  • dwie miski lub wiadra o różnych rozmiarach, taśmę klejącą i nożyczki lub nożyk oraz obciążenie w postaci kamienia, wody etc.,
  • ewentualne elementy dekoracyjne – np. ozdobne kamyki czy liście.

 

1) Przygotuj beton

 

Wsyp cement do pojemnika i zalej wodą. Na cztery porcje cementu dodaj jedną porcję żwiru albo białego piasku. Mieszaj, dopóki nie uzyskasz odpowiedniej konsystencji.

 

2) Przygotuj wszystkie elementy dekoracyjne zawczasu

 

W przypadku tak “brudnej” pracy jak robienie własnej doniczki trzeba zminimalizować poruszanie się po pomieszczeniu i mieć wszystko pod ręką. Dlatego najlepiej wcześniej przygotuj sobie wszystko, co potrzebne, aby utrzymać plamy betonu oraz zabrudzenia w jednym miejscu. Nie zapominaj również o folii zabezpieczającej i rękawiczkach.

 

3) Wlej beton do formy

 

Do większej miski lub wiadra wlej beton, wyrównaj powierzchnię. Następnie całość przygnieć mniejszym pojemnikiem, posmarowanym olejem lub płynnym silikonem, dociskając dodatkowym obciążeniem.

Po wlaniu pamiętaj o tym, by wygładzić surowiec na ściankach i zostawić pusty środek. Pozbądź się wszelkich nadwyżek betonu, upewnij się też, że twardo przylega do powierzchni i krawędzi foremki. To jest też dobry moment, by zrobić otwór na dnie wzoru. Inaczej woda w doniczce nie będzie spływać, a jej nadmiar i erozja zrobią swoje zarówno z pojemnikiem, jak i rośliną.

 

 

4) Zadbaj o ozdoby

 

W końcu przyszedł czas na ozdoby. Możesz wykorzystać kamyki, koraliki czy muszelki. Pamiętaj jednak, by nie wystawały zbyt mocno wewnątrz naczynia, gdyż podczas wyjmowania albo przesadzania roślin korzenie mogą o nie haczyć lub zwyczajnie ozdoba odpadnie.

 

 

5) Zostaw do wyschnięcia

 

Następnie należy zostawić doniczkę na około dobę, by całkowicie wyschła. Jeśli chcesz, by naczynie zyskało dodatkowo charakteru i oryginalnego wyglądu, możesz je lekko opalić palnikiem.

Podczas wyciągania delikatnie opukaj całość gumowym młotkiem.

 

Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Pokój nastolatka - zainspiruj się!

Kiedy dziecko wkracza w nastoletni wiek, często zaczyna kręcić nosem na wystrój swojego pokoju, dodatkowo wstydząc się zaprosić do siebie kolegów czy koleżanki. Jak zmienić wystrój jego sypialni, by nastolatkowi się podobało?

Zacznijmy od podstaw

Centralnym punktem pokoju jest łóżko. Wraz ze wzrostem dziecka, pamiętajmy o dopasowaniu długości materaca oraz jego miękkości, gdyż w tym wieku bardzo ważny jest sen.. Jeśli nie mamy zbyt dużego metrażu, warto postawić na łóżko składane, które przemieni się w kanapę, na której zmieszczą się również potencjalni goście.

 

Miejsce do nauki

To najbardziej kluczowe miejsce w całym pomieszczeniu. Długie godziny spędzone przy odrabianiu lekcji, nie mogą bowiem w przyszłości procentować wadami postawy. Wybierając biurko warto zwrócić uwagę na jego funkcjonalność oraz możliwość wzrostu wraz z dzieckiem. Doskonale sprawdzą się tu meble z możliwością regulacji blatu, w pełni dostosowane pod potrzeby nastolatka. Nie zapominajmy także o dodatkowej przestrzeni na akcesoria i książki.  W małym pomieszczeniu sprawdzi się również wiszący sekretarzyk z nadstawką, który doda całemu wystrojowi powiewu nowoczesności.

Dobierając meble pamiętajmy także o wystarczającej przestrzeni na komputer oraz sprzęt elektroniczny. Strategicznym wyborem będzie dobór krzesła – wybierając odpowiednie warto zwrócić się z prośbą o pomoc do specjalisty.

 

Oświetlenie

Zagadnienie może wydawać się banalne, jednak gra naprawdę ważną rolę. Przy odpowiednio dobranym oświetleniu oczy mniej się męczą. Oprócz wiszącej na suficie lampy, warto zainwestować w lampkę na biurko, zwłaszcza jeśli ustawiliśmy je w kącie – przyda się szczególnie zimą, gdy szybko zapada zmrok. Dodatkowo, w momencie gdy przygotowaliśmy jeszcze osobny kącik do czytania, z miękkim fotelem lub pufą, możemy zainwestować w lampę stojącą z możliwością regulacji.

 

 

Przechowywanie

 

Zwykle bywa tak, że rzeczy mnożą się, gdy nie patrzymy, a później orientujemy się, że zajęły każdy skrawek wolnej powierzchni. To samo dzieje się w pokoju nastolatka, przydadzą się więc głębokie szuflady, półki w komodach, ale możemy również powiesić kilka na wolnej ścianie – gdzie zmieszczą się książki, figurki, rośliny czy pamiątki. Gdy brakuje miejsca na ubrania, najprostszym rozwiązaniem jest zainwestowanie w stojący wieszak, którego koszt to kilkanaście złotych, a prosto i szybko rozwiąże problem wypadających z szafy czy wiecznie pogniecionych ubrań.

 

Tablica inspiracji

 

Czyli tablica korkowa – wbrew pozorom skorzysta na tym i nastolatka, i nastolatek. Zdjęcia, terminy, różne przypominajki, pocztówki – wszystko, co można przypiąć czy zawiesić. Jest to również świetna zabawa, o wiele lepsza, niż trzymanie tych rzeczy w pamięci telefonu. Stanowi też dobrą pamiątkę na przyszłe lata!

 

Dla niej – toaletka!

Wiek nastoletni to często także początki zabawy z makijażem. Jeśli nie chcemy, by córka zajmowała nam rankami łazienkę, odłóżmy trochę pieniędzy na toaletkę – a gdy miejsca w pokoju brak, na lusterko, które może postawić na biurku, albo szafę z już wbudowanym lustrem. Przyda się również kilka pudełeczek na kosmetyki i przybory do malowania.

 

Nie zapominajmy o hobby

Nastoletniość to wymagający czas. To wtedy dziecko coraz bardziej odkrywa siebie; to, kim w przyszłości chce zostać. Nie zabraniajmy mu więc mieć hobby – nie musi się skupiać tylko i wyłącznie na nauce. Hantle, sztaluga, mata do jogi, gitara, zestaw małego chemika – nie zajmą wiele miejsca, a umożliwią dobry rozwój. Jednocześnie pokażemy nasze zainteresowanie i wsparcie, za co za parę lat otrzymamy naprawdę wielkie podziękowania.

 
 

Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Jak wybrać szelki dla psa?

Puszorek – niektórym to słowo może kompletnie nic nie mówić, nawet jeśli posiadają czworonożnego przyjaciela. A chodzi po prostu o… szelki.

Puszorek czy obroża?

 

Jeśli nasz czworonóg nie przepada za obrożą, to właśnie szelki doskonale sprawdzą się, gdy wybierzemy się z nim na spacer. Dodatkowo, w przypadku gdy zwierzak mocno szarpie się na smyczy przyczepionej do obroży, istnieje ryzyko przyduszenia lub kontuzji karku, a wszystkim nam zależy, by nic takiego się nie zdarzyło.

Obroże nie zawsze są jednak złe – zwłaszcza dla małych, niesfornych psiaków podczas nauki chodzenia na smyczy. W tym przypadku istnieje możliwość, że szelki mogą spowodować nieprawidłową postawę, a nawet uszkodzić żebra. Obroże przydadzą się również w przypadku agresywnych psów, gdy trzeba odwrócić jego głowę od niebezpiecznych przedmiotów, dzieci albo innych zwierząt.

 

Jak odpowiednio dopasować szelki?

Należy wykonać kilka pomiarów: obwód wokół szyi w najszerszym punkcie, podobnie wokół klatki piersiowej, długość linii górnej (odległość między punktem pomiaru szyi a klatki piersiowej) oraz linii dolnej (między dolnym punktem pomiaru szyi a klatki piersiowej).

Szelki nie powinny być za grube, za ciasne, ani zbyt obcierające, a już na pewno nie z ostrymi krawędziami i innymi elementami, które mogłyby podrażnić skórę naszego zwierzaka. Przydadzą się za to takie wykonane z szybko schnącego materiału, zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.

Na zakupy warto zabrać psiaka i na nim dopasować puszorek oraz odpowiednie ustawienie regulacji; materiał nie powinien w żadnym miejscu ani uciskać, ani luźno wisieć. Nie zaciskajmy szelek zbyt mocno – sprawimy zwierzęciu wtedy ból.

 

Które szelki wybrać?

Każdy odpowiednio zaopatrzony sklep zoologiczny może zaproponować więcej niż jeden rodzaj szelek. Wybór zależy od tego, do czego konkretnie będą używane; nic nie stoi więc na przeszkodzie, by kupić więcej niż jedną parę.

Najpopularniejsze są szelki spacerowe, tak zwane „step-in” (z języka angielskiego: „wchodzone”), czyli klasyczny model przeznaczony do codziennych spacerów po parkach, polach czy mieście. Pies wchodzi w nie przednimi łapami, a pasy spinające zapinają się na jego łopatkach. Te szelki luźne, lekkie i zdecydowanie najwygodniejsze dla zwierzaka. Właśnie one są często wykonywane z szybkoschnących materiałów, dodatkowo ozdobionych w najróżniejsze wzory i kolory, których wybór zależy tylko od naszych preferencji.

„Guard” to krój polecany dla większych psów, którym szelki „step-in’ wpijają się pod pachami. Tutaj mamy dwa pasy dystansujące, na górze oraz na dole, dzięki czemu boczne są odsunięte i zmniejsza się możliwość uciskania właśnie pod pachami, ale te szelki mogą okręcać się na zwierzaku. Ten model poleca Turid Rugaas, jedna z najbardziej doświadczonych trenerek psów w Norwegii.

Równie popularne są szelki sportowe, przeznaczone do uprawiania różnego rodzaju sportów wspólnie ze zwierzakami, w końcu czym jest poranny jogging bez towarzysza?

 

Przy częstych podróżach warto zwrócić uwagę na tak zwane szelki bezpieczeństwa, które są wyposażone w zapięcia umożliwiające dopasowanie ich do klamer pasów w samochodzie. Często mają dopięte odblaskowe trójkąty, dzięki którym nawet po zmroku pies będzie widoczny z daleka.

Dobierzmy to, co będzie najodpowiedniejsze i najwygodniejsze dla naszego pupila, ale nic na siłę. Niektóre rodzaje mogą się nie sprawdzić albo być źle dobrane na długości, czym nie warto się zniechęcać. Za którymś razem z pewnością znajdziemy ideał!


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Jak ożywić ściany za pomocą tapet?

Czasy, w których ściany były zdobione jedynie za pomocą farby już dawno minęły. Sposobów ich aranżacji jest obecnie naprawdę wiele – tynk, cegła, a nawet panele. Dziś jednak skupimy się na tapetach, które wracają do łask i pozwalają stworzyć oryginalne wnętrze za niewielkie pieniądze.

Ten, kto podąża za modą w urządzaniu wnętrz, pewnie już dawno pozbył się ze swojego domu wszystkich zbędnych dodatków, które zagracały przestrzeń. Przepych wyszedł z mody i ustąpił miejsca kreatywności i indywidualizmowi. Jak zatem za pomocą powracających do mody tapet oddać charakter danego miejsca i sprawić, żeby przebywanie w nim było przyjemne?

 

Maxi efekt


Niezależnie od tego czy chcesz wytapetować sypialnię, pokój dzienny czy kuchnię, tapeta z maxi elementami będzie dobrym wyborem. Zestawienie gładkich ścian ze ścianami wytapetowanymi to ekspresowa metamorfoza każdego wnętrza. Desenie roślinne, zwierzęce i geometryczne przeżywają prawdziwy rozkwit. Niegdyś uważane za kiczowate i kojarzące się z tanią elegancją, dzisiaj podbijają serca projektantów i instagramerek. Jakie wzory znajdują się wśród tych najmodniejszych? Sielankowy, rajski ogród pełen róż i pnączy zawsze będzie w cenie, jednak to egzotyka jest teraz najbardziej na czasie! Flamingi, papugi, zielona roślinność, czyli palmy i monstery – to właśnie na nie warto postawić.

 

 

W trójwymiarze

 

Tapety przestrzenne to prawdziwa gratka dla wszystkich osób ceniących detale i wyrazisty styl pomieszczenia. Z tapetami 3D uzyskanie niesztampowego wyglądu ściany jest gwarantowane. Prążki, artystyczne mazy, geometryczne struktury, imitacja krawędzi kryształu – mnogość motywów może Cię pozytywnie zaskoczyć. Trójwymiarowe tapety to również doskonałe rozwiązanie pozwalające optycznie powiększyć daną przestrzeń, ponieważ wprowadzają do niej efekt głębi. Jeśli zatem posiadasz pokój o niewielkim metrażu, a chcesz zachwycić siebie i wywołać u gości efekt “WOW” postaw na tapety 3D.

 

Naturalnie

 

Świetnym sposobem na ożywienie monotonnych ścian za pomocą tapety, jest wybranie tej przedstawiającej krajobraz. Może nim być zielona łąka, górskie polany, panorama ulubionego miasta, a nawet mapa całego świata. Fototapety to zachwycające dekoracje ścienne, które przywołują na myśl urokliwe miejsca i przenoszą na chwilę w inny świat. Zastanawiasz się czy takie rozwiązanie jest dla Ciebie, a może czujesz przywiązanie do tradycyjnie pomalowanych ścian? To żaden problem, takie krajobrazy sprawdzają się najlepiej na jednej ścianie, która ma zostać wyeksponowana. Resztę ścian możesz pomalować farbą w kolorach zbliżonych do danej scenerii. Co najważniejsze, fototapety można zastosować w każdego rodzaju pomieszczeniu, również w łazience.

 

 


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Malowanie płytek

tania i skuteczna renowacja

Remont łazienki i kuchni to zadania, których nie da się unikać w nieskończoność, niezależnie od tego, jak bardzo wydają się bolesne. Ale odwagi! Z pomocą przychodzi nowa metoda na tanią, szybką, ale porządną renowację. Dziś możemy dać drugą młodość nawet starym, zniszczonym, niemodnym płytkom ściennym i podłogowym, całkowicie odmieniając oblicze pomieszczeń w... jeden dzień!

Choć płytki ceramiczne uchodzą za materiał bardzo trwały, z czasem matowieją, ulegają zarysowaniom lub po prostu wychodzą z mody, o czym przekonać się mogą zwłaszcza osoby kupujące na rynku wtórnym mieszkania z lat 70. i 80. ubiegłego wieku. Co jednak zrobić, gdy nie mamy ani czasu, ani pieniędzy, ani zdrowia na żmudny proces skuwania istniejącej glazury i zastępowania jej nową? Z pomocą przychodzą specjalne farby do malowania płytek i fug!

Kto kiedykolwiek próbował malować kafle, wie, że zwykłe farby pozostawiają wiele do życzenia. Jeśli nawet nie spłyną po gładkiej powierzchni, z czasem zaczną się łuszczyć. Te przykre niespodzianki ominą nas, gdy sięgniemy po specjalistyczne farby alkidowo-uretanowe, epoksydowe lub akrylowe. To substancje, którymi możemy malować najróżniejsze powierzchnie, w tym metal i drewno. Niezależnie od rodzaju, ważne, by była w naszym przypadku to wersja przeznaczona specjalnie do położenia na glazurze.

 

 

Malowanie jest proste!

 

Taki remont może być prosty i przyjemny. Możemy kupić farby jednoskładnikowe, które wymagają uprzedniego zagruntowania podłoża, lub dwuskładnikowe, które kładziemy bezpośrednio na kafle. W obu przypadkach wymóg jest tylko jeden – glazura powinna być czysta i sucha.

Najlepszym rozwiązaniem jest dostosowanie własnych wymagań do oferty kolorów dostępnej w sprzedaży (dla przykładu farba Hydropox jest dostępna w 14 barwach standardowych w cenie ok. 900 zł za 15 kg i 250 zł za 4 kg). Jeśli z kolei jesteśmy zdecydowani na kolor niestandardowy, musimy zamówić barwienie farby, co wiąże się z większymi kosztami.

Farba do glazury położona raz daje nam efekt matowy, położona dwukrotnie – półmat. Jeśli kupiliśmy produkt epoksydowy, możemy potem nałożyć na nią dodatkową warstwę bezbarwnego lakieru poliuretanowego. Jeśli z kolei malujemy podłogi, połóżmy trzy warstwy, by zapewnić jej odpowiednio wysoką odporność na ścieranie. Jeśli i tutaj stosujemy wersję epoksydową, możemy ją wzbogacić odpowiednim środkiem antypoślizgowym.

 

 

Zaczynamy remont!

 

Jeśli chcemy, by farba dobrze trzymała się podłoża, powierzchnie przeznaczone do malowania musimy porządnie umyć, odtłuścić, oczyścić z warstwy kamienia i na końcu wysuszyć. Jeśli płytki mają ubytki lub spękania, uzupełnić je możemy akrylem, fugą lub zaprawą szpachlową.

Jeśli kupiliśmy farbę jednoskładnikową, musimy wcześniej pokryć powierzchnię specjalnym gruntem. Jeśli po jego nałożeniu kafle nie staną się jednolicie matowe i wciąż będą przeświecać gładkie miejsca, powtórzmy zabieg.

Przed przystąpieniem do właściwego malowania dokładnie zapoznajmy się z instrukcją, która powie nam, po jakim czasie możemy nałożyć drugą warstwę oraz ile godzin lub dni upłynąć musi, by farba uzyskała właściwą odporność, a pomieszczenie stało się ponownie zdatne do użytku.Wcześniej nie wolno pomalowanych płytek narażać na kontakt z wodą (np. pod prysznicem).

 

Dajmy się porwać fantazji!

 

Takimi farbami możemy z powodzeniem pokryć nie tylko glazurę i terakotę, ale też powierzchnie metalowe oraz drewniane, dzięki czemu odświeżymy rury i kaloryfery, a także damy drugą młodość także starym, niemodnym meblom łazienkowym. A wszystko to za ułamek ceny, jaką wynieść by musiał pełnoprawny, czasochłonny remont.


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Kupujemy mieszkanie:

piętro ma znaczenie!

Tylko pozornie wybór kondygnacji przy zakupie mieszkania to błahostka. Od tej decyzji zależeć będzie poziom naszego osobistego komfortu, więc warto wcześniej rozważyć wszystkie okoliczności. Piętro ma znaczenie!

Nie ma prostej odpowiedzi na pytanie o najlepszą kondygnację. Wszystko bowiem zależy od tego, z jakim budynkiem mamy do czynienia, w jakiej okolicy jest on położony i jakie widoki ma do zaoferowania. Przyjrzyjmy się zatem dokładniej kwestiom, które powinniśmy wziąć pod uwagę.

 

Dla kogo parter?

 

Zwykło się mawiać, że powinniśmy unikać parteru i ostatniego piętra. Czy aby na pewno? W wielu przypadkach zasada ta mocno się już zdezaktualizowała. Kiedyś odradzano nam parter chociażby z uwagi na większe ryzyko włamania. W przypadku zakupu nowych mieszkań, większość z nich znajduje się na strzeżonych, ogrodzonych osiedlach, a deweloperzy nierzadko oferują też dodatkowo antywłamaniowe rolety zewnętrzne. Parter może dziś być równie bezpieczny, jak wysokie piętra.

W przypadku mieszkania na parterze, zdecydowanie na plus wypada jego dostępność. Docenią to osoby starsze, rodzice z małymi dziećmi czy inwalidzi – zwłaszcza ci, którzy zmuszeni są poruszać się na wózku.

W nowym budownictwie, zwłaszcza na obrzeżach miast, parter oferuje dodatkową atrakcję – przydomowy ogródek. Zwykle jest on znacznie większy niż balkony na wyższych kondygnacjach oraz stanowi bezpieczne miejsce wypoczynku i zabaw dla dzieci.

 

 

Piętra pośrednie

 

Często uważa się je za najbardziej atrakcyjny wybór. Dlaczego? Przede wszystkim wskazuje się tu na izolację temperaturową z góry i z dołu. Pod i nad nami znajdują się inne mieszkania – co sprawia, że nasze lokum z pewnością będzie ciepłe. Ma to duże znaczenie zwłaszcza w starszym budownictwie, gdzie często borykać się trzeba z problemem nieszczelnej stolarki okiennej.

Piętra względem parteru są też jaśniejsze, bowiem im wyżej mieszkamy, tym więcej światła wpada nam przez okna. To kwestia nie bez znaczenia w naszej szerokości geograficznej, gdzie jesienią i zimą nasze mieszkania, zwłaszcza te zwrócone oknami na północ, stać się mogą ponure i ciemne, co może u bardziej wrażliwych domowników wywoływać stany subdepresyjne.

Nie bez znaczenia jest też wysokość okolicznych zabudowań. Jeśli kupujemy mieszkanie w 15-piętrowym wieżowcu otoczonym przez czteropiętrowe bloki, starajmy się wybrać lokum powyżej czwartej kondygnacji, by mieć lepszy widok i cieszyć się większą ilością światła.

 

Na samym szczycie

 

Najwyższe piętro (lub też poddasze) to wybór niełatwy. Z jednej strony możemy się spodziewać znakomitych widoków, z drugiej narażeni jesteśmy na problemy z aurą. Ma to miejsce w starym budownictwie, gdzie latem możemy cierpieć na upały od źle izolowanego dachu, zimą na niskie temperatury, a dżdżystą porą na przecieki, wilgoć i grzyb na ścianach. Problemy takie z reguły nie występują jednak w nowym budownictwie.

Ważna jest także wspomniana już kwestia widoków. Jeśli budynek góruje nad okolicą, mamy szansę na panoramę, która znacznie podniesie walory estetyczne naszego lokum. Czasem jest to widok na tereny zielone, czasem panorama miasta, którą możemy podziwiać zarówno za dnia, jak i w nocy.

Najwyższa kondygnacja to także znacznie większy stopień prywatności, bowiem na to piętro docierają tylko nieliczni. Osoby mieszkające na parterze muszą siłą rzeczy borykać się z nieustannym ruchem na klatce schodowej.

 

Nie daj się snobizmowi

 

W wieżowcach często panuje snobistyczne przekonanie, że wysokość równa jest prestiżowi. Jeśli więc Kowalski mieszka na jedenastym, a Malinowski na czternastym, ten drugi ma wyższy status społeczny. Nie dajmy się temu zwieść! W praktyce nie ma żadnych różnic między piętrami (chyba że tych dotyczących w widoku z okien).

Tę snobistyczną zasadę często zresztą wykorzystują deweloperzy, żądając wyższych cen za wyższe piętra. Nasz przykładowy Malinowski nie jest więc lepszy od Kowalskiego, a wprost przeciwnie – jeśli przepłacił, okazał się bardziej naiwny.

 

Problem dla ludzi i zwierząt

 

Istotną kwestią jest, czy budynek ma windę. Czteropiętrowe bloki mieć jej nie muszą (choć mogą), więc ostatnie piętro może stanowić problem nie tylko dla ludzi starszych czy rodziców z dziećmi, ale także dla zwierząt wyprowadzanych na dwór. Zwłaszcza psy o krótkich łapkach (np. jamniki czy bassety) mogą nabawić się bolesnej choroby stawów.

Jeśli z kolei mamy w domu koty, pamiętajmy, że o ile parter jest dla nich bezpieczny, o tyle wyższe kondygnacje należy zabezpieczać specjalnymi siatkami – jeśli nie chcemy, by nasi milusińscy wyskoczyli w pogoni za ptakiem. Niestety, kot nie zawsze spada na cztery łapy i musimy o tym pamiętać.

 

Pośpiech nie jest wskazany

 

Przysłowie mówi, że pośpiech wskazany jest tylko przy łapaniu pcheł. Jeśli chcemy mądrze wybrać kondygnację, rozważmy w spokoju wszystkie plusy i minusy, a także zapoznajmy się z planem zagospodarowania przestrzennego. Nie zapominajmy przy tym o własnych, osobistych preferencjach, które niekoniecznie muszą hołdować zimnej logice. W końcu ma to być nasze ukochane, rodzinne gniazdko!


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Savoir-vivre turysty

Wakacyjne miesiące sprzyjają częstym wyjazdom. Pamiętając o kilku najważniejszych zasadach savoir-vivre’u, z pewnością spędzimy w miłej atmosferze każdą podróż.

Wybierając się w drogę, niezależnie od tego, czy będzie to delegacja, weekend z rodziną czy wyprawa dookoła świata, powinniśmy pamiętać o najważniejszych zasadach dobrego zachowania. O ile nie płyniemy w samotny rejs przez Atlantyk, na pewno na naszej drodze spotkamy dziesiątki, jeśli nie setki innych podróżujących, którzy – tak jak my – chcą odpocząć.

 

 

W pociągu i samolocie

 

Wybierając podróż środkami komunikacji, takimi jak autobus, pociąg czy samolot, w których z pewnością spotkamy innych pasażerów, należy przyłożyć szczególną uwagę do tego, by swoim zachowaniem nie zepsuć wspólnej podróży. Otwieranie lub zamykanie okna bez zgody innych, rozkładanie fotela w taki sposób, iż ograniczamy ruchy osobie siedzącej za nami czy też zajmowanie większej przestrzeni niż jedno miejsce, np. poprzez położenie nóg na sąsiednim siedzeniu czy zostawieniu torby obok siebie, na pewno nikomu nie umili podróży. Jeśli chcemy np. włączyć lub wyłączyć światło w przedziale – spytajmy, czy inni nie mają nic przeciwko temu.

 

Rozmowy zostawmy na później

 

Pamiętajmy również, że w bardzo złym guście są głośne rozmowy telefoniczne. Jeśli koniecznie musimy odebrać ważny telefon, dobrze byłoby wyjść z przedziału, a jeśli to niemożliwe, wskazana jest możliwie krótka i cicha rozmowa. Równie denerwujący może być dla innych głośny sygnał przychodzących co chwilę SMS-ów, słuchanie muzyki czy oglądanie filmów na urządzeniach elektronicznych. Należy również szanować prywatność jadących z nami osób – zaglądanie do książki czy gazety osoby obok nas nie będzie dla niej komfortowe, tak samo jak sytuacja, gdy zasypiamy komuś na ramieniu.

 

Dzieci i czworonogi

 

Wybierając się na wakacje z całą rodziną, zwłaszcza z dziećmi i zwierzętami, musimy szczególnie zadbać o komfort naszych współpasażerów. Dzieci z nudy potrafią czasem uprzykrzyć podróż innym – np. biegając po korytarzach, zaglądając do innych przedziałów, zachowując się głośno. Warto zadbać o to, by miały co robić w trakcie jazdy czy lotu, a także porozmawiać z nimi o najważniejszych zasadach dobrego zachowania jeszcze przed wyjazdem. Podróżując natomiast ze zwierzętami, nie zapominajmy o dostosowaniu się do zasad obowiązujących w danym środku lokomocji, np. przewożeniu zwierzęcia w specjalnej klatce.

Na koniec jeszcze jedna podstawowa zasada, o której jednak wiele osób zapomina. Wchodząc do przedziału, witamy się, a wychodząc, mówimy „do widzenia”. Będzie świadczyć to już od samego początku o naszej kulturze osobistej.

 

 

W hotelowym pokoju i na ulicy

 

W hotelach czy pensjonatach, które wybraliśmy na miejsce naszego pobytu, również panuje szereg zasad savoir-vivre’u. Przede wszystkim traktujmy personel z szacunkiem: nie zapominajmy o zwrotach grzecznościowych, mówieniu „dzień dobry” i „do widzenia”, kiedy wchodzimy lub opuszczamy hotel, a także o dziękowaniu za otrzymane usługi (podanie do stołu, przyniesienie dodatkowych ręczników czt zaniesienie bagaży przez obsługę).

Opuszczając wynajmowany pokój, zostawmy go w takim stanie, w jakim go zastaliśmy. Oczywiście po naszym pobycie pozostaną śmieci w koszu czy zużyte ręczniki, ale wynika to z normalnego użytkowania. Absolutnie nie można natomiast dopuścić do tego, żeby cokolwiek z wyposażenia zostało zniszczone (jeśli się to stanie, należy zgłosić ten fakt obsłudze). Ze szczególną staranność należy zachować się także w pomieszczeniach wspólnych, np. aneksach kuchennych do wspólnego użytku. Pozostawianie w nich po sobie bałaganu jest zachowaniem bardzo niekulturalnym.

 

Co kraj, to obyczaj

 

Wyjeżdżając w podróż, zwłaszcza za granicę, powinniśmy dowiedzieć się również wcześniej o kulturze danego kraju. Niektóre miejsca wymagają szczególnego zachowania, np. w krajach arabskich obowiązują pewne zasady ubioru na ulicach (źle widziane są zbyt roznegliżowane stroje). Takimi miejscami będą też niezależnie od kultury obiekty sakralne, w których należy najczęściej zachować ciszę oraz zadbać o odpowiedni strój.

Zasad savoir-vivre’u w podróży może wydawać się wiele, jednak wszystkie da się sprowadzić do wspólnego mianownika – zachowujmy się w taki sposób, w jaki chcielibyśmy, aby i nas traktowano. Wtedy na pewno miło spędzimy każdy wyjazd!


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Przegląd letnich dodatków do domu

Lato już za rogiem! To doskonały czas, aby odświeżyć wygląd naszych czterech kątów i wprowadzić do nich letnie dodatki. Wykorzystajmy ten wspaniały czas do maksimum!

Czas na świeżym powietrzu

 

Jeśli masz ku temu możliwość, z pewnością spędzasz jak najwięcej czasu na werandzie, balkonie, tarasie, czy też w ogrodzie. Dobrze wiemy, że relaks na świeżym powietrzu jest doskonałą formą odpoczynku dla wszystkich i dlatego też radzimy, abyście zadbali o swój kącik! Stwórzcie nastrojowe miejsce, które pozwoli Wam na wypoczynek na 100%. Sprawdźcie, czy wasz letni kącik jest osłonięty przed deszczem oraz zmierzcie jego powierzchnię.

 

Stylowe dodatki do letniego kącika

 

Doskonałym pomysłem na uzupełnienie wyposażenia waszego balkonu, tarasu, czy ogrodu będą odpowiednio dobrane meble ogrodowe. Warto rozważyć wszelkie plecione fotele oraz sofy, na które możecie położyć stylowe poduchy lub koce, którymi okryjecie się w chłodniejsze wieczory. Dobrze sprawdzą się również pufy typu DIY – zwłaszcza takie, na których możecie się wygodnie rozłożyć z książką.

Brzydkie ściany łatwo zmienić!

 

Jeśli Twój kącik ma ceglane lub betonowe ściany, pomyśl o ożywieniu ich  lampionami. Możesz zrobić je własnoręcznie ze słoiczków lub małych szklanek do których wstawisz świeczki, lub pomyśleć o cotton ballsach, które są banalnie proste w wykonaniu. Z kolei jeśli nad Tobą znajduje się sufit, możesz pomyśleć o zawieszeniu na nim lampioników – uzyskasz wtedy wspaniały efekt latających świetlików!

 

 

Małe dodatki kluczem do oryginalnej stylizacji

 

Chcesz tchnąć więcej życia w swoją aranżację letniego kącika? Pomyśl o wdrożeniu małych dodatków, które nie tylko podkreślą całość kompozycji, ale również będą bardzo praktyczne. Przede wszystkim zainwestuj w cudowne słoiki ze słomkami do serwowania letnich napojów. Gwarantujemy – nic lepiej nie orzeźwia niż domowa lemoniada lub pyszne smoothie! Podane w stylowym letnim słoiczku zamiast w zwykłej szklance, z pewnością zrobi furorę wśród Twoich gości.

 

 

Porozstawiaj świecie, które możesz zamknąć w słojach, tym samym uzyskując domowe lampiony – stworzą doskonały klimat na ciepłą, letnią noc, a dodatkowo jeśli posiadasz świecie aromatyczne, ukoją Cię zapachem.

 

Zbuduj nastrój z oświetleniem!

 

Wspomnieliśmy już o tym wyżej – koniecznie przystrój swój letni kącik w nastrojowe oświetlenie. Jeśli chcesz  zrobić samodzielnie taką dekorację, możesz wykorzystać słoiki, stare żarówki, albo sznurek, klej i balony – wszystko zależy od Twojej wyobraźni! Ciekawy efekt uzyskasz również gdy wyciągniesz z szafy lampki choinkowe i rozwiesisz je w swoim azylu ☺ Pamiętaj, aby sprawdzić, czy nadają się do użytku zewnętrznego, jeśli planujesz rozwiesić je na ogrodzie!

 

Kwiatowe love

 

A może planujesz wprowadzić letnie dodatki do wnętrz? Pomyśl wtedy o kwiecistych wzorach! Możesz je zastosować wszędzie – w sypialni ubrać pościel w kwiaty, w salonie rozłożyć kwieciste poduszki lub koce, czy też zawiesić firany, w jadalni położyć kwiecisty obrus, a nawet poustawiać jak najwięcej żywych kwiatów w domu – od razu poczujesz powiew świeżości!

 

Letnia kuchnia

 

Latem zmieniamy nie tylko nasz jadłospis, który z cięższych dań przechodzi na lżejsze. Jemy również więcej owoców i warzyw, które w tym sezonie są łatwiej dostępne. Jeśli lubisz ten okres czasu i będzie ciężko Ci się rozstać z owocowymi i warzywnymi wariacjami kuchennym – zainwestuj w oryginalną zastawę stołową. Możesz wybrać motywy owocowe, warzywne, kwiatowe, a nawet w intensywne kolory – taka zastawa doskonale sprawdzi się na letnich imprezach, ale również będzie nas ożywiać w sezonie jesienno-zimowym, bo w końcu kto zabroni nam zimą tęsknić już za latem?


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Akcesoria behawiorystyczne dla psów

Mówi się, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Przypisuje się mu wierność, niezwykłe przywiązanie i miłość, jaką obdarza swojego właściciela. To niezwykły towarzysz naszej codzienności, wielka radość, ale też obowiązki. Jak wychować psa i jakie akcesoria mogą być w tym pomocne?

Na ogół akcesoria dla psów kojarzymy z pielęgnacją lub zabawą. Warto jednak wiedzieć, że wiele z nich służy do nauki i wychowaniu naszego czworonoga. Wykorzystując je podczas wspólnych zabaw i aktywności, możemy być pewni, że nasz pies nauczy się szybko reagować na komendy, a komunikacja z pupilem stanie się łatwiejsza.

 

 

Smycz

 

Na rynku dostępnych jest wiele modeli smyczy. Do wyboru mamy smycze klasyczne, których długość jest stała i nieregulowana, smycze regulowane, które pozwalają na wydłużenie lub zmniejszenie dystansu, modele automatyczne, których zasięg wynosić może kilka metrów, a także łańcuchowe i skórzane, które sprawdzą się tam, gdzie potrzebujemy wytrzymałego i solidnego materiału. Najważniejsze, by smycz zapewniała psu komfort i bezpieczeństwo, nie uwierała go i nie krępowała jego ruchów – estetyka ma tutaj drugorzędne znaczenie. Należy dobrać długość i szerokość smyczy do wielkości zwierzęcia, a jej rodzaj do charakteru czworonoga – model automatyczny może okazać się kłopotliwy w przypadku silnych, dużych psów.

 

Smycz do biegania

 

Zwykła smycz idealnie nadaje się na spacer, jednak nie sprawdzi się, gdy zechcemy spędzić z czworonogiem czas bardziej aktywnie. Zamiast biegać ze smyczą w dłoni zamocujmy ją na pasie biodrowego. Smycz do biegania z psem po dwóch stronach zakończona jest karabińczykami, ma amortyzator łagodzący szarpnięcia i ciągnięcie, więc zapewnia komfort zarówno czworonogowi, jak i jego właścicielowi.

 

Kliker

 

To niewielkie urządzenie z przyciskiem jest doskonałym narzędziem do łagodnej tresury bez przemocy. Kiedy właściciel psa chce nagrodzić go za wykonanie polecenia, naciska guzik klikera, a dopiero później nagradza smakołykiem – kliknięcie to dla czworonoga sygnał, że zrobił coś prawidłowo. Pies zaczyna kojarzyć kliknięcie z właściwym zachowaniem i ze smakołykiem.

 

 

Gwizdek

 

Gwizdek do tresury psów pomaga w nauce posłuszeństwa – może być dla psa sygnałem alarmowym, który mówi mu, że dzieje się coś złego. Jego dźwięk, w przeciwieństwie do ludzkiego głosu, pozostaje niezmienny, zatem czworonóg ma jasność komunikatu i doskonale wie, czego oczekuje jego właściciel. Dźwięki są doskonale słyszalne dla psów, a jednocześnie mało dokuczliwe dla ludzi – można więc stosować gwizdek bez obaw o uwagi ze strony sąsiadów.

 

Piłka aportowa

 

Nauka poprzez zabawę? Tak, właśnie tego potrzebują psy! Wykorzystując rozmaite zabawki, nie tylko zapewniamy zwierzakowi rozrywkę i dbamy o jego kondycję, ale też uczymy go reagowania na komendy w określony sposób. Piłka aportowa na sznurku sprawdzi się nie tylko podczas treningu aportowania, ale też do przeciągania i zabaw siłowych.

 

 

Piłka na przysmaki

 

Specjalna piłka dla psów, w której ukryte są przysmaki, nie tylko angażuje zwierzę na długi czas, ale także uczy wytrwałości, sprytu i cierpliwości w dążeniu do celu. To także cenny element w nauce tropienia i szukania ukrytych przedmiotów. Nagrodą dla psa są ulubione smakołyki czekające we wnętrzu piłki.

 

Smakołyki

 

Nie ma treningu bez odpowiedniej nagrody! Dla psa jego ukochane przysmaki będą najlepszą niespodzianką – poza pochwałą właściciela i okazaniem mu czułości, oczywiście. Najlepszym miejscem na ich przechowywanie będzie poręczna, lekka i wygodna saszetka, która bez problemy można zabrać na spacer lub trening z czworonogiem.


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Balkon bezpieczny dla kota

Lato to czas, kiedy z chęcią otwieramy na oścież nasze drzwi i okna balkonowe by wpuścić do domów promienie słońca. Niestety nie jest to takie oczywiste dla posiadaczy kotów – bo wbrew przysłowiu, dla naszych pupili upadek z wysokości nie zawsze kończy się lądowaniem na czterech łapach.

Niekontrolowane upadki nawet z niewielkiej wysokości mogą skończyć się dla naszego zwierzęcia obrażeniami wewnętrznymi, wstrząsem pourazowym, a nawet śmiercią. Jak zatem zabezpieczyć nasz balkon, aby nasz zwierzak mógł bezpiecznie spędzać na nim czas, a jednocześnie był chroniony przed urazami i ucieczką?

 

 

Od czego zacząć?

 

Nie dajmy się zwieść spokojnemu charakterowi naszego zwierzaka. Nigdy nie wiemy, kiedy niespodziewany czynnik – taki jak hałas czy odgłos innego zwierzęcia – skłonią go do nagłej chęci ucieczki z przestrzeni balkonowej. W pierwszej kolejności zwróćmy uwagę na ażurowe balustrady balkonowe. Z łatwością zabezpieczymy je np. przy pomocy wiklinowych lub plastikowych osłonek, które przymocujemy do balkonu przy pomocy drucików. Takie osłony z powodzeniem znajdziemy w każdym większym sklepie z artykułami budowlanymi i remontowymi.

Większym wyzwaniem jest zabezpieczenie przestrzeni znajdujących się powyżej balustrady. Właściciele kotów często decydują się na osłonięcie ich przy użyciu zwykłej siatki ze sznurka lub tworzywa sztucznego. Taka siatka jest jednak nieatrakcyjna dla oka i nasz pupil z łatwością może ją pokonać w pogoni za przygodą. W celu prawidłowego zabezpieczenia przestrzeni po poradę najlepiej udać się do profesjonalnego sklepu zoologicznego, gdzie specjaliści pomogą nam dobrać trwałe i estetyczne rozwiązanie dla naszego balkonu.

 

 

Jaka siatka jest najlepsza?

 

Profesjonalne siatki posiadają bardzo jasny splot – dzięki czemu są niemal niezauważalne dla ludzkiego oka. Oczka mają zwykle wielkość między 05,×05, a 2x2cm, co skutecznie uniemożliwi naszemu kotu niebezpieczne wędrówki. Sama siatka najczęściej jest wykonana z polipropylenu, dzięki czemu mrozy, deszcze i inne ciężkie warunki atmosferyczne nie są jej straszne. Siatka nie tylko uchroni nas przez konsekwencjami niebezpiecznych eskapad naszego zwierzaka, ale także ochroni nasz balkon przed wizytami gołębi i innych ptaków, które przenoszą groźne choroby i pasożyty.

 

 

Montaż? To nic trudnego!

 

Wśród historii na temat siatek balkonowych często pokutuje opinia, że jej montaż jest skomplikowany, drogi i wymaga trwałej ingerencji w strukturę elewacji. Nic bardziej mylnego! Przy użyciu odpowiednich akcesoriów jej zainstalowanie przebiega w sposób niemal bezinwazyjny. My szczególnie polecamy specjalne drążki rozporowe, dzięki którym w razie ewentualnej wyprowadzki nie tylko szybko zdemontujemy siatkę, ale także bezproblemowo przeniesiemy ją i zamontujemy w innym mieszkaniu. Jeżeli nie jesteśmy do nich przekonani, równie dobrze sprawdzi się rozpięcie siatki na drewnianych ramach, które możemy zamówić u każdego stolarza.

Co zrobić, jeżeli taka siatka mimo wszystko padnie ofiarą zębów i pazurów naszego kota? Nic straconego – w profesjonalnych sklepach zoologicznych możemy kupić specjalne druciki do jej naprawy, dzięki czemu nie będzie trzeba wymieniać całego zabezpieczenia.


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?