post header desktop

header mobile

Wrocław – sto mostów i tysiąc atrakcji

Wrocław nie bez powodu uznawany jest za jedno z najpiękniejszych miast Europy. Położony strategicznie z południowo-zachodniej Polsce, niedaleko granic niemieckiej i czeskiej, gości tysiące turystów nie tylko z krajów ościennych, ale i z całego świata. To słynne Miasto Stu Mostów i tytuł to jak najbardziej zasłużony – przed wojną było ich 303, a obecnie blisko 120, nie licząc kładek! A to tylko jedna z wielu atrakcji stolicy Dolnego Śląska, która jak żadne inne miasto łączy wielowiekową tradycję z ultranowoczesnością.

 

Rynek

 

Główną atrakcją Wrocławia jest oczywiście Rynek wraz z sąsiadującym Placem Solnym. W Polsce wielkością ustępuje tylko krakowskiemu. To także jeden z największych staromiejskich rynków w Europie! Każda pierzeja ma tam swą szczególną nazwę. Na wschodzie mamy Stronę Zielonej Trzciny, na zachodzie Stronę Wagi zwaną też Stroną Siedmiu Elektorów, na południu Stronę Złotego Pucharu, a na północy Targ Łakoci. Wszystkie te wspaniałe nazwy związane są z wielowiekową historią miasta.

Wrocławski Rynek to miejsce szczególne nie tylko z uwagi na wspaniałe, pieczołowicie odrestaurowane zabytki pełne uroczych kawiarenek, restauracji i pubów. Tu też kwitnie życie towarzyskie przez okrągły rok, 24 godziny na dobę. Nawet w środku zimy o 3.00 w nocy spotkamy tam przechodniów i turystów nierzadko przybywających z odległych krajów, chętnych do rozmowy i ufnie zawierających przyjaźnie.

Z pewnością warte uwagi są również ulice starówki otaczające Rynek – Kuźnicza, Kotlarska, Nożownicza, Odrzańska czy Więzienna. Na tej ostatniej, zgodnie z nazwą, odnajdziemy dawne, zabytkowe więzienie miejskie, którego historia sięga XIV wieku. Dziś znajdziemy tam przytulną kawiarenkę. W podróży towarzyszyć nam będą słynne wrocławskie krasnale, których społeczność ciągle się rozrasta. To rzeźbione figurki pojawiające się w kluczowych miejscach, godnie je zresztą reprezentujące. Jest ich już przeszło 350, a wielu turystów przeszukuje miasto z mapą w ręku, by odnaleźć tych niezwykłych spiżowych mieszkańców stolicy Dolnego Śląska.

Na stronie krasnale.pl czytamy: “raz w roku krasnale mają swoje święto – wrześniowy Festiwal Krasnoludków. To prawdziwie bajkowa uroczystość, kilka dni radosnej, kolorowej fiesty, w której uczestniczą krasnale i ludzie. Dzieci przywdziewają krasnalowe czapki i kolorują małe domki dla  swoich małych przyjaciół. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że podczas festiwalu krasnale są bardziej towarzyskie i czasem zdradzają swoje sekrety dzieciom. Te jednak, pouczone by zachować tajemnicę, zawzięcie milczą. Przyjaźń z krasnalami zobowiązuje!”

Ostrów Tumski

 

Z Rynku ledwie kilka kroków dzieli nas od Ostrowa Tumskiego. To najstarsza dzielnica Wrocławia i jednocześnie jeden z najbardziej malowniczych zakątków miasta. Kiedyś była to wyspa i choć to już przeszłość, do dziś sąsiaduje z sześcioma innymi wyspami na Odrze: Wyspą Daliową, Młyńską, Słodową, Bielarską oraz Piaskiem i Tamką. Ostrów Tumski i Wyspa Piasek to dziś prawdziwe sacrum – to tu odnajdziemy multum kościołów, w tym gotycką Archikatedrę św. Jana Chrzciciela pyszniącą się dwoma strzelistymi wieżami. Co ciekawe, co dzień o zmierzchu pojawia się na Ostrowie latarnik, który rozpala przeszło 100 najprawdziwszych gazowych latarni!

Uważni tropiciele legend powinni obejść dookoła archikatedrę w poszukiwaniu niepozornej, wmurowanej w ściany głowy z przerażeniem zastygłym na kamiennej twarzy. Legenda mówi o pewnym nieszczęśniku, który podpalił dom niedoszłego teścia i wdrapał się na wieżę, by z okna podziwiać swe dzieło. Spotkała go jednak zasłużona kara, gdyż mury zacisnęły się wokół jego szyi, na wieczność więżąc go ku przestrodze dla innych…

Hala Stulecia

 

Hala Stulecia we Wrocławiu to wpisany na Światową Listę Dziedzictwa UNESCO zabytek wybitny, a jednocześnie miejsce spotkań, koncertów, prezentacji multimedialnych, konferencji i targów. Zaprojektowana przez Maxa Berga, wzniesiona została w latach 1911-1913 i, podobnie jak wieża Eiffla, na początku miał wielu zagorzałych przeciwników. Dziś uznaje się ją za jedno z największych dzieł architektury XX wieku. Wewnątrz kompleksu znajdziemy multimedialne muzeum – Centrum Poznawcze Hali Stulecia. Jak piszą organizatorzy wystawy, „bogato wyposażone pokoje w urządzenia multimedialne w nowoczesny sposób inspirują i zachęcają odwiedzających do pełniejszego zrozumienia fenomenu obiektu. Kulminacyjnym punktem zwiedzania jest pokaz videomappingu pod kopułą”.

 

Wokół Hali roztaczają się fantastyczne tereny rekreacyjne. Na uwagę zasługują takie miejsca, jak Park Szczytnicki wraz z Ogrodem Japońskim, półkolista Pergola oraz wspaniała fontanna multimedialna – największa w Polsce i jedna z największych takich w Europie. Ma powierzchnię około jednego hektara, a wyposażona jest w 800 punktów świetlnych, 300 dysz wodnych i trzy dysze ogniowe!

 

Wieża ciśnień

 

Imponująca 62-metrowa wieża ciśnień przy Alei Wiśniowej to prawdopodobnie najpiękniejszy tego typu zabytek w całym kraju. Niezwykła, barwnie zdobiona eklektyczna bryła łączy w sobie secesję z neogotykiem. Przypominać bowiem miała staroniemieckie zamczyska. Do niedawna działał tu kompleks gastronomiczny, ale wieża zmieniła właściciela. Ten jednak obiecuje, że podtrzyma tradycję i będzie tu prowadził restaurację.

 

 

Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Jak znaleźć tani lot - 5 lifehacków, które ułatwią Ci planowanie podróży

Sezon wakacyjny w pełni! W letnie miesiące często marzymy o zagranicznym wypoczynku, jednak często ceny biletów lotniczych potrafią przyprawić nas o ból głowy. Wystarczy jednak stosować się do kilku wskazówek, aby nasze podróże nie były wyzwaniem dla domowego budżetu. Przeczytaj nasz poradnik!

  1. Nigdy nie kupuj biletów na ostatnią chwilę

 

Optymalizacja kosztów wymaga długofalowego planowania. Bilety kupowane na kilka tygodni przed wylotem często kosztują wielokrotność tego, ile kosztowały wcześniej. Badania pokazują, że najlepszym momentem na kupowanie najtańszych biletów jest ok. 5-6 miesięcy przed datą wylotu. W przyszłym roku warto pomyśleć o wakacjach krótko po Bożym Narodzeniu. Teraz jest czas na zaplanowanie Sylwestra! 

 

  1. Jeśli możesz – nie planuj podróży w sezonie

 

Według badań Eurostatu, najbardziej turystycznymi miesiącami są czerwiec, lipiec i sierpień. Piękna pogoda sprzyja wtedy wyjazdom. Doskonale zdają sobie z tego sprawę linie lotnicze, przez co ceny potrafią w tym czasie niebotycznie poszybować w górę. Polecamy sprawdzanie lotów na początku września i pod koniec maja. Czasami tydzień różnicy nie zmieni nam warunków pogodowych w danym miejscu, a będziemy w stanie dolecieć tam za połowę ceny niż tydzień wcześniej lub później.

 

  1. Rozpocznij swoją podróż w środę

 

Niewiele osób wie, że statystycznie najtańsze loty przypadają na ten dzień tygodnia. Jeżeli planujemy wyjazd 7 lub 14 dniowy i nie zmienia nam to ilości dni wybranego urlopu – warto przeprowadzić mały test. Zapewniamy, że wyjazd zaplanowany od środy do środy będzie dużo tańszy niż między dwiema sobotami.

 

  1. Przy bookowaniu biletów używaj oprogramowania VPN

 

Rynek lotniczy stosuje praktyki cen regionalnych. Oznacza to, że system śledzi Twoją geolokalizację i pokazuje ceny ustawione dla Twojego regionu. Jeśli jednak zamaskujesz swój prawdziwy adres IP zmienisz go na kraj gdzie zarobki są niższe (np. Ukraina czy Rumunia), cena najprawdopodobniej spadnie. Wystarczy do tego użyć oprogramowania VPN (z darmowych narzędzi polecamy TunnelBear lub Windscribe).

 

To nie wszystko! Przed zakupem biletu włącz w swojej przeglądarce tryb incognito i wyczyść ciasteczka (cookies). Linie lotnicze często analizują przeglądane wcześniej przez Ciebie strony, wiedzą czego szukasz i odpowiednio dopasowują do tego ceny. Niektóre z nich potrafią też odczytać z jakiego urządzenia korzystasz – więc odłóż swojego iPhone’a na półkę, a do rezerwacji użyj starego laptopa.

 

 

  1. Obserwuj strony z okazjami i zapisz się do newslettera

 

Jeżeli masz możliwość zapisania się do newslettera lub programu lojalnościowego – nie zastanawiaj się. Często subskrybenci i posiadacze kart klubowych jako pierwsi mają dostęp do atrakcyjnych ofert i limitowanych puli tanich biletów.

 

Nie zapominajmy o najważniejszym – strony dla podróżników. To idealna opcja dla tych, którzy nie mają czasu na śledzenie stron poszczególnych przewoźników. Na takich stronach znajdziemy wiele propozycji nie tylko bardzo tanich biletów lotniczych, ale także całych wyjazdów wakacyjnych – wraz z noclegami i rezerwacją auta. Jeżeli mieszkamy bliżej zachodniej granicy, warto też rozważyć wyloty z Niemiec, gdzie siatka połączeń jest o wiele bardziej rozbudowana niż w Polsce, a ceny bywają równie atrakcyjne. W tym celu warto zaglądać np. na exbir.de i tak szukać tanich połączeń.

 


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

10 miejsc w Polsce,

które warto wybrać na weekendowy wyjazd

Choć kluczowe polskie miasta, jak Warszawa, Kraków, Wrocław czy Gdańsk, cieszą się niesłabnącą popularnością turystów, rodacy coraz częściej szukają alternatywy i weekendowej ucieczki przed zgiełkiem wielkich metropolii, a coraz większą popularnością w czasie sobotnio-niedzielnych wypadów cieszą się małe miejscowości oferujące niestandardowe atrakcje turystyczne. Oto dziesięć propozycji na weekend w Polsce!

1. Łagów (lubuskie)

 

Dwa szmaragdowe jeziora o krystalicznie czystej wodzie, przepiękne gęste lasy, tajemniczy zamek z wysoką wieżą, wyremontowana zabytkowa zabudowa, ekskluzywne ośrodki wypoczynkowe, doskonała kuchnia, zawsze świeże ryby i niemalże kompletny brak komarów. Austria, Szwajcaria, Francja? Nie, tak może wyglądać również Polska, czego dowodzi Łagów – perła Ziemi Lubuskiej.

To urocze miejsce położone jest w centralnej części Województwa Lubuskiego, mniej więcej w połowie drogi między Zieloną Górą a Gorzowem Wielkopolskim. Dojazd z każdej strony kraju jest znakomity – Łagów leży bowiem w pobliżu trasy E-30 z Poznania do Berlina. Ten niezwykły ośrodek turystyczny znajduje się między dwoma polodowcowymi, rynnowymi jeziorami o krystalicznie czystej wodzie. To właśnie tu odbywa się słynne Lubuskie Lato Filmowe i wiele innych imprez, w tym wspaniały Jarmark Joannitów, na który z całego kraju zjeżdżają się pasjonaci rycerstwa, a pod górującym nad wsią zamkiem odgrywane są sceny średniowiecznych walk.

A komu mało atrakcji na miejscu, może w czasie pobytu udać się do fantastycznego Parku Dinozaurów w Nowinach Wielkich, zwiedzić fortyfikacje Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego czy wyruszyć na podbój ZOO Safari w Świerkocinie.

 

2. Bardo (dolnośląskie)

 

Tak zwany obryw skalny górujący nad Bardem prezentuje prawdopodobnie najpiękniejszą panoramę w całej południowej Polsce. Miasteczko położone jest bowiem malowniczo w Sudetach Środkowych nad przełomem wijącej się zakolami Nysy Kłodzkiej.

Bardo to gratka zarówno dla miłośników górskich wycieczek, pasjonatów historii, jak i pielgrzymów. Znaleźć tu można bowiem aż trzy klasztory, sanktuarium maryjne, wspaniałą górską drogę krzyżową, święte źródło oraz wyjątkowy zespół kapliczek różańcowych. Każdy ze znajdujących się na niej obiektów reprezentuje inny styl architektoniczny – od neoromańskiego, przez neogotycki, mauretański i neobarokowy, po style współczesne. Perłą Barda jest również wspaniały gotycki most z XV wieku. Na turystów czeka nie tylko luksusowy hotel, ale i dom wczasowy, pensjonaty, pokoje gościnne, domki campingowe i pole namiotowe.

Będąc w Bardzie, można także zwiedzić niezwykłe twierdze w Kłodzku i Srebrnej Górze, kopalnię złota w Złotym Stoku, krzywą wieżę w Ząbkowicach Śląskich i niezwykły pałac Marianny Orańskiej w Kamieńcu Ząbkowickim.

 

fot. Marcin Drews

 

3. Leśna (dolnośląskie)

 

Również miejscowość dolnośląska, choć w innym zakątku województwa. Historia miasteczka związana jest z wieloma tajemnicami II wojny światowej oraz legendarnymi wręcz skarbami, które naprawdę ukryte były w pobliskim zamku Czocha – słynnej warowni znanej widzom „Tajemnicy twierdzy szyfrów”, komedii „Gdzie jest generał” czy polsko-australijskiego serialu fantastycznego „Dwa światy”.

Leśna położona jest w pobliżu dwóch jezior zaporowych na rzece Kwisie: Leśniańskiego i Złotnickiego. Przy obu wznoszą się monumentalne, kamienne tamy słynne na całym świecie, a nad Leśniańskim góruje twierdza Czocha, w której znajdują się hotel i restauracja. W najbliższej okolicy podziwiać można jeszcze dwie kolejne warownie: Rajsko i Świecie.

W pobliżu Leśnej nie brak zarówno gospodarstw agroturystycznych, jak i malowniczo położonych ośrodków wypoczynkowych nad samymi jeziorami, restauracji, wypożyczalni sprzętu wodnego i pól namiotowych. Leśna jest też prawdziwą gratką dla wielbicieli nagradzanej w całym świecie gry komputerowej „Zaginięcie Ethana Cartera”, bowiem właśnie okolice miasteczka były inspiracją dla twórców tytułu.

 

fot. Marcin Drews

 

4. Sulisław (opolskie)

 

Osoby chcące sprawdzić Sulisław na mapach satelitarnych, mogą szeroko otworzyć oczy ze zdumienia. Ta skromna wieś w Opolskiem pozornie znajduje się pośrodku niczego, a mieszka w niej zaledwie około stu osób. Prawdziwy skarb kryje się jednak w fenomenalnym dworskim parku, gdzie stoi bajkowy wręcz pałac, który w drugiej połowie XIX wieku należał do syna słynnego Śląskiego Kopciuszka – Joanny hrabiny von Schaffgotsch.

Dziś w pałacu funkcjonuje hotel z ayurvedyjskim SPA, a także Instytut Yogi, indyjska restauracja, klub jazzowy, letnia scena muzyczna, zabytkowa stodoła przearanżowana na klub taneczny, piaszczysta plaża z letnim klubem nad stawami rybnymi, sady i hodowla oswojonych danieli. Co rok w pałacu organizowane są imprezy kulturalne: Międzynarodowy Festiwal Yogi i Ayurvedy oraz Festiwal Chopin-Elsner.

Spędzając weekend w pałacu, warto odwiedzić pobliskie ruiny monumentalnego pałacu Kopice, który należał niegdyś do rodziny von Schaffgotsch, Centralne Muzeum Jeńców Wojennych w Łambinowicach oraz pobliski Grodków, gdzie urodził się Józef Elsner, słynny kompozytor i nauczyciel samego Fryderyka Chopina.

fot. Marcin Drews

 

5. Pszczyna (śląskie)

 

Pszczyna nie bez podstaw określana jest Perłą Górnego Śląska. Przepięknie położone wśród lasów miasto może poszczycić się wspaniałą architekturą i niezwykle przyjazną infrastrukturą turystyczną.

Wręcz cały weekend można poświęcić na zwiedzanie Zabytkowego Parku Pszczyńskiego ze wszystkimi jego atrakcjami. Tu bowiem znajduje się wspaniały Skansen Wsi Pszczyńskiej, a także pokazowa Zagroda Żubrów. Perłą parku jest wspaniały zamek, którego panią była niegdyś słynna Stokrotka – Maria Teresa Oliwia Hochberg von Pless znana jako Daisy. W tej samej okolicy skorzystać można także z prawdziwego pola golfowego!

 

6. Sława (lubuskie)

 

Sława to urocze miasteczko stanowiące serce Pojezierza Leszczyńskiego. Leży na zachodnim brzegu Jeziora Sławskiego i podzielone jest na część mieszkalną i rekreacyjną. W tej drugiej zwraca uwagę przede wszystkim Sławskie Centrum Kultury i Wypoczynku. Znajdziemy tu pensjonaty, domki letniskowe, promenadę z kafejkami i piaszczystą plażę, na której odbywają się również koncerty. Wokół jeziora znajduje się gros ośrodków wypoczynkowych, stanowisk wędkarskich, smażalni ryb i wypożyczalni sprzętu wodnego, w tym jachtów Omega, z których tak chętnie korzystają żeglarze amatorzy.

W Sławie znajduje się też chętnie odwiedzana przez turystów Aleja Gwiazd Bluesa związana z pobliskim Ogólnopolskim Festiwalem Bluesowym „Las, Woda i Blues”. Znajdziemy tu wmurowane w bruk gwiazdy Tadeusza Nalepy, Ryśka Riedla czy Józefa Skrzeka.

 

7. Niemcza (dolnośląskie)

 

Niemcza to niewielkie miasto leżące pośród Wzgórz Niemczańsko-Strzelińskich wchodzących w skład Przedgórza Sudeckiego. Skarbem tej cichej miejscowości jest tzw. Arboretum w Wojsławicach – niezwykły ogród dendrologiczny pełen niezwykłych gatunków drzew oraz różaneczników, azalii, liliowców i bukszpanów. W sumie obcować tu można z 4650 gatunkami roślin drzewiastych oraz 4885 gatunkami i odmianami bylin. Tu rośnie m. in. jeden z zaledwie trzech obecnych w Polsce mamutowców olbrzymich.

Arboretum w Wojsławicach to miejsce przyjazne dla dzieci, osób starszych i całych rodzin. W absolutnie doskonały sposób rozplanowano tu niezwykle estetyczne trasy spacerowe, pamiętając o ławkach czy choćby toaletach bardzo dyskretnie wkomponowanych w krajobraz. Nie zapomniano o ułatwieniach dla osób niepełnosprawnych, internecie bezprzewodowym, łączkach do byczenia się w słońcu, terenach piknikowych, miejscach do grillowania i oczywiście punktach gastronomicznych. Od niedawna funkcjonuje tu też kącik zabaw dla dzieci. Arboretum, zarządzane przez Uniwersytet Wrocławski, czynne jest od maja do września.

Turyści chcący spędzić tu weekend, mają do wyboru liczne oferty agroturystyczne oraz położony w pobliżu arboretum przytulny hotel SPA w przedwojennym zabytkowym kompleksie, rzecz jasna, gruntownie wyremontowanym.

 

8. Charzykowy (pomorskie)

 

Położona nieopodal Chojnic wieś jest dziś głównym ośrodkiem turystyczno-letniskowym nad Jeziorem Charzykowskim w Borach Tucholskich. Tu właśnie rezyduje najstarszy w Polsce klub żeglarski. W obrębie Parku Narodowego „Bory Tucholskie” znajduje się w sumie przeszło 20 jezior.

Charzykowy kusi nie tylko czystą wodą i ładną plażą, ale licznymi pensjonatami, tawernami, smażalniami i wypożyczalniami sprzętu wodnego. Spędzając we wsi weekend, warto wybrać się na wycieczkę po Borach, odwiedzając chociażby słynne w całej Polsce Swornegacie – cichą i spokojną wieś kaszubską z przyjazną plażą nad ciepłym, czystym Jeziorem Karasińskim.

 

9. Ruciane-Nida (warmińsko-mazurskie)

 

Otoczone lasami Puszczy Piskiej miasteczko nad Jeziorem Nidzkim to kultowe już miejsce wypoczynku na Mazurach. Bezpośrednia okolica dosłownie najeżona jest atrakcjami. Blisko stąd do Mikołajek położonych nad Śniardwami – największym jeziorem w Polsce, zwanym „Mazurskim Morzem”. W pobliskim Parku Dzikich Zwierząt zobaczyć można żubry i jelenie Dybowskiego – gatunek sprowadzony do Polski z Dalekiego Wschodu w 1895 roku.

Lasy obfitują w pomniki przyrody, a miejscowości w zabytki. Zachodnią częścią gminy płynie Krutynia, uważana za królową mazurskich rzek i oferująca niezapomniane spływy kajakowe. Turyści zachwyceni też będą Galindią – hotelowym kompleksem utrzymanym w oryginalnej konwencji pradawnego grodu Galindów. Jak piszą jego animatorzy, w grodzie zwiedzić można Święty Gaj, polanę obrzędów, podziemne groty Perkuna, Labirynty Demonów, Bursztynową Komnatę i pieczarę wiedźm.

 

10. Solina (podkarpackie)

 

W naszym zestawieniu nie może zabraknąć Bieszczad! Tym razem proponujemy Solinę, bowiem tu można odpocząć zarówno na górskich trasach spacerowych, jak i na wodzie pod żaglami. Wieś znajduje się bowiem na północno-wschodnim brzegu Jeziora Solińskiego, które uchodzi za raj dla kajakarzy, żeglarzy i windsurferów. Osobną atrakcją jest największa w Polsce zapora wodna licząca około 650 metrów długości i aż 80 wysokości.

Okolice Soliny to idealne miejsce dla turystów, którzy kochają naturę, górskie szlaki, ciszę, spokój i przepiękne krajobrazy.


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Wakacje 2018

gdzie warto się wybrać?

Jaki kraj wakacyjnie podbić w tym roku? W jakim morzu nurkować, na jakiej plaży zdobyć na skórze szlachetny brąz? Przyjrzyjmy się najciekawszym destynacjom nadchodzącego sezonu!

Mapa letnich atrakcji wiele lat pozostawała niezmienna, jednak zmiany polityczno-gospodarcze w Europie wymusiły na niej znaczące zmiany. Dziś wybieramy wakacyjne destynacje nie tylko według atrakcyjności i ceny, ale także biorąc pod uwagę coraz ważniejszą kwestię bezpieczeństwa. Gdzie więc możemy wyruszyć z rodziną bez obaw o własną skórę?

 

Wielki powrót wakacyjnej Bułgarii

 

Dla niektórych to poważne zaskoczenie, ale na rynku wakacyjnym w Europie coraz większe znaczenie odzyskuje Bułgaria. Starsi pamiętają ją jeszcze z czasów socjalizmu, kiedy to Polacy tłumnie wyruszali autami nad Morze Czarne. Dziś w bułgarskich kurortach nie uświadczy się reliktów minionego systemu. Nad złotymi plażami wznoszą się nowe hotele, często o wysokim standardzie.

Najpopularniejszym kierunkiem są Złote Piaski, jeden z dwóch kluczowych kurortów nad Morzem Czarnym. Miasteczko leży nad samą wodą około 17 km od Warny, gdzie znajduje się międzynarodowy port lotniczy obsługujący również loty z Polski.

Nazwa kurortu znakomicie oddaje jego charakter. Szczyci się on bowiem kilometrami wspaniałych, złotych plaż, przy których na turystów czeka około 240 hoteli o różnym standardzie – od średniego po bardzo wysoki. Przez całe miasteczko ciągnie się deptak pełen restauracji, tawern, drink-barów, basenów, sklepów i straganów, przy czym zaznaczyć trzeba, że ceny nawet nad samym morzem pozostają dla Polaków bardzo atrakcyjne. Kupimy też tam sporo produktów polskich w cenach niższych niż w kraju!

 

 

W Złotych Piaskach możemy też wybrać się do wielkiego parku wodnego pod gołym niebem, a także zafundować sobie wycieczkę do niezwykłego klasztoru Aładża, znajdującego się trzy kilometry od kurortu. To średniowieczny monastyr wykuty w monumentalnej 40-metrowej wapiennej skale!

Kolejnym kurortem jest równie słynny Słoneczny Brzeg leżący ok. 35 km od Burgas, gdzie znajduje się kolejny międzynarodowy port lotniczy. Od Złotych Piasków różni się tym, że wszystkiego jest tam dwa razy więcej! Na turystów czeka aż 600 hoteli, 400 restauracji, dwa aquaparki i gros wspaniałych plaż z dodatkowymi atrakcjami. Niewątpliwym atutem jest połączenie z Nesebyrem – najpiękniejszym historycznym miasteczkiem Bułgarii, położonym na malowniczym półwyspie.

Którykolwiek kurort odwiedzimy, wybierając lokum, pamiętać musimy o tym, iż między Polską a Bułgarią istnieją różnice w postrzeganiu hotelowych standardów, więc szukając hotelu 3-gwiazdkowego, winniśmy wybierać nad Morzem Czarnym obiekt 4-gwiazdkowy.

 

Wyspy Jońskie jako faworyt

 

Piękne, czyste głębiny, malownicze skały, błękitne groty i niezwykłe plaże związane z wyjątkowymi historiami – to tylko część atrakcji greckich Wysp Jońskich, wśród których znajduje się Itaka – ojczyzna Odyseusza, a także Kefalinia oraz Zakintos.

Ulubiona ostatnio przez Polaków niewielka Zakintos to malownicza, górzysta wyspa, znana dziś przede wszystkim ze słynnej, kultowej wręcz zatoki wraku, dostępnej tylko od strony morza. Krystalicznie czysta, błękitna woda omywa tam białą plażę Navagio, którą tworzą małe obłe kamienie. Na środku spoczywa wrak statku Panagiotis, który osiadł tu w 1980 roku.

Do zatoki popłynąć można statkiem z malowniczego portu w stolicy wyspy. Trasa wiedzie w pobliżu słynnych Błękitnych Grot, które stanowią kolejną atrakcję na wyspie.

 

 

Jeszcze więcej atrakcji czeka nas na Kefalinii, największej z Wysp Jońskich, która jest także celem dla miłośników jet settingu, czyli turystyki filmowej. Realizowany tu przebój kinowy „Kapitan Corelli” oparto bowiem na prawdziwych wydarzeniach, jakie rozegrały się tu w czasie II wojny światowej.

Kefalinia kusi przede wszystkim bajeczną plażą Myrtos, uważaną za jedną z najlepszych w całej Europie, wspaniałym, XVI-wiecznym klasztorem Agios Gerasimos, a także dwoma bajecznymi jaskiniami:  Drogarati – pełną stalaktytów i stalagmitów, i  Melissani – z przepięknym wewnętrznym lazurowym jeziorem, po którym pływać można łodzią. W czasach antycznych podobno była miejscem kultu…


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

ABC ekonomicznego podróżowania

Podróżowanie dosyć często kojarzy się z wysokimi cenami, pod którymi kryją się różne aspekty: drogie bilety na samolot lub klimatyzowany autokar, wywindowane opłaty za hotele i przepłacanie w popularnych restauracjach. Niekoniecznie jednak musi tak być – w tym artykule zdradzimy Ci, jak cieszyć się kolorytem każdej podróży, jednocześnie odbywając ją w ekonomiczny i przystępny sposób!

A) Własne kosmetyki w małych tubkach i pojemniczkach

 

Obcinanie kosztów wyjazdów można zacząć od rzeczy małych – jak właśnie kosmetyki. Warto wyposażyć się w niewielkie pojemniczki, do których można przelać niezbędne szampony, płyny do kąpieli, żele pod prysznic, a nawet najpotrzebniejsze kremy! Dzięki temu zaoszczędzi się sporo pieniędzy na wydatkach za granicą i zawsze pod ręką będą dostępne produkty, które znamy i którym ufamy. Warto to rozważyć, zwłaszcza jeśli celem podróży są kraje, w których różnica walutowa wychodzi na niekorzyść złotówki. Na dodatek takowe pojemniczki są dozwolone na pokładach samolotów lub jako część bagażu – trzeba o tym pamiętać, gdyż większość lotnisk na świecie jest niezwykle restrykcyjna odnośnie rzeczy, które można zabrać ze sobą w podróż.

 

 

B) Tanie bilety i podróżowanie poza sezonem

 

Wbrew pozorom spontaniczne decyzje i szeroko otwarty umysł mogą mieć pozytywny wpływ na kondycję portfela! Wiele portali oferuje tanie przeloty do najróżniejszych zakątków świata, w ofercie last minute lub też odwrotnie — na kilka miesięcy do przodu. Warto śledzić też strony oficjalnych linii lotniczych jak Ryanair albo Wizz Air, na których czasem pojawiają się promocyjne ceny obniżone nawet o 70-80%! Dania, Norwegia, Szwecja, Hiszpania i mnóstwo innych turystycznych okazji może się trafić nawet za 90-100 złotych. Minusem tego rozwiązania jest to, że trzeba pozostawać cały czas na bieżąco z pojawiającymi się promocjami, a także działać szybko — tanie bilety często rozchodzą się nawet w ciągu kilkudziesięciu minut.

Kolejnym sposobem na zaoszczędzenie na cenie biletów jest podróżowanie poza sezonami turystycznymi – zdecydowanie warto wybrać się do Włoch albo Portugalii zimą, Tunezję i Turcję zwiedzić we wrześniu, a Skandynawię odwiedzić w marcu. Ceny przelotów albo przejazdów zazwyczaj są wtedy niższe, a na miejscu zastaniemy zdecydowanie mniej ludzi, co powinno uczynić zwiedzanie i odkrywanie innego kraju przyjemniejszym i bardziej relaksującym zajęciem. W końcu architekturę, cuda natury i zabytki najlepiej podziwia się w ciszy i spokoju, a nie przy zgiełku turystów.

Dlatego właśnie warto mieć otwarty umysł i podejmować spontaniczne decyzje o wyjazdach tu i teraz – przy rozsądnych wyborach konto bankowe i portfel z pewnością odetchną z ulgą.

 

 

C) Hostele albo couchsurfing

 

Kolejnym punktem na mapie każdej podróży, na którym można zaoszczędzić, są noclegi – a właściwie hostele. Nie ukrywajmy, że wycieczki za granicę, a nawet po Polsce, służą przede wszystkim temu, by odkrywać nowe rzeczy, zwiedzać i doznawać nieznanego! Przebywanie w kurortach raczej w tym nie pomaga, a dodatkowo mocno obciąża budżet, dlatego warto zdecydować się na tańszą wersję – hostel. Ceny pokojów są odpowiednio niższe od hotelowych odpowiedników, a często zawierają w sobie koszty śniadania, pościeli oraz korzystania z Wi-Fi. Z kolei mieszkanie w kilka osób może być ciekawym sposobem na poznanie nowych ludzi z różnych zakątków globu, a nawet poszerzenie swoich horyzontów o wiedzę o innych krajach i kulturach z pierwszej ręki. Poświęcamy wprawdzie odrobinę prywatności, ale zdecydowanie hostele mają więcej plusów niż minusów.

Dobrym rozwiązaniem jest także znalezienie noclegu u miejscowych. Zwłaszcza w krajach turystycznych popularny jest couchsurfing, czyli wynajmowanie pokojów od mieszkańców np. Londynu, Sztokholmu, Paryża albo Madrytu. Wynajmujący mają też zazwyczaj za zadanie zaopiekowanie się turystami, oprowadzenie ich po okolicy, polecenie największych atrakcji i odpowiednie wyżywienie – wszystko po to, by otrzymać dobre recenzje i sprawić, by jeszcze więcej odwiedzających chciało nocować w ich domu.

 

D) Nie bądź tylko turystą – bądź miejscowym!

 

Częstym błędem, który mocno obciąża budżet, jest korzystanie i uczęszczanie tylko do mocno turystycznych miejsc. Restauracje, bary, puby oraz inne lokacje oblegane przez turystów zazwyczaj charakteryzują się średnią jakością usług, które idą w parze z odpowiednio zawyżonymi cenami – zwłaszcza, jeśli nasza podróż odbywa się w mieście, które akurat weszło w sezon turystyczny. Dlatego też warto zagłębić się w mniej uczęszczane uliczki i odkrywać na własną rękę albo poczytać w Internecie, jakie knajpki polecają miejscowi. Z powszechnym dostępem do Internetu raczej nikt się nie zgubi, a z pewnością znacznie zaoszczędzi się na kosztach posiłków i napojów, jeśli znajdzie się miejsce stworzone z myślą o miejscowych, nie zaś turystach.

Zasadę tą warto wykorzystać zwłaszcza w Paryżu, gdyż, wedle popularnego powiedzenia, “By zwiedzić Paryż, najlepiej się w nim zgubić”.

 

 

E) Praca za wyjazd

 

Rosnącym trendem wśród studentów i młodzieży jest wyjeżdżanie za granicę w celach zawodowych. W ramach takiego wyjazdu opiekunowie oferują wyżywienie, stały nocleg albo pokój, a także możliwość zwiedzania okolicy przez kilka godzin dziennie. W zamian oczekują zazwyczaj pomocy w biznesie albo w gospodarstwie domowym. I tak, na przykład, można jechać do Meksyku, by przez trzy godziny dziennie pomagać świeżo wyklutym żółwiom dostać się do oceanu, a pozostałą część dnia odwiedzający ma dla siebie, więc może zwiedzać do woli! Job Tourism funkcjonuje w praktycznie każdym zakątku świata — od Nowej Zelandii, gdzie pomaga się w kurorcie, przez instruktora jazdy na nartach w Japonii, aż po Irlandię, w której często szukają pomocy w popularnych pubach.

Z powyższymi poradami jesteś teraz w stanie podróżować za niewielkie pieniądze i korzystać ze wszystkich uroków podróży bez specjalnego ograniczania się. Stań się podróżnikiem, kup tanie bilety, spakuj plecak, znajdź hostel albo dom dla couchsurferów i wyrusz w nieznane nawet dzisiaj!


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

post header desktop

header mobile

Gorące drinki

na zimną porę roku

Czym są hot drinks? Pod tą nazwą kryją się mieszanki alkoholowe serwowane na gorąco. W Polsce najczęściej pije się grzane piwo z przyprawami lub wino określane mianem grzańca. Tymczasem oferta hot drinks jest znacznie bogatsza i niezmiennie kusi egzotycznymi smakami z całego świata.

Jakie szkło?

 

Grzane piwo polskie puby serwują najczęściej w kuflach lub standardowych szklankach, znacznie rzadziej w pokalach. Z kolei winny grzaniec podawany jest w kubkach ceramicznych lub pękatych kamionkowych, a także w specjalnych kielichach z grubego, żaroodpornego szkła, wyposażonych w uszko takie jak w kubkach. To właśnie naczynie dzierży palmę pierwszeństwa, jeśli chodzi o wszelkiej maści gorące drinki – nie tylko grzane wino.

 

Za tych, co na morzu!

Grog pierwotnie gorącym drinkiem nie był. Tak naprawdę to słynna marynarska mieszanka rumu, wody, cukru i przypraw. Z czasem zaczęto dodawać do niego sok z cytrusów, który z uwagi na wysoką zawartość witaminy C zmniejszał ryzyko zachorowania na szkorbut. Ponieważ jednak grog można z powodzeniem przygotowywać z gorącą wodą lub herbatą, śmiało zalicza się go w poczet hot drinków i często spotkamy go zimą w ofercie restauracji i pubów, zwłaszcza w górach.

 

Co piją wikingowie?

Ze Skandynawii pochodzi gorący drink o nazwie podobnej do grogu – glogg. W skład wchodzić może koniak, brandy, czerwone wino, cukier, migdały, łuskane orzechy i korzenne przyprawy. Jak przygotować ten niezwykły specjał? Wszystkie składniki poza winem podgrzewamy w naczyniu ze stali nierdzewnej. Gotowy wywar podpalamy i mieszamy, aż cukier się rozpuści, a ogień zgaśnie. Na koniec dolewamy czerwone wino i gotowy glogg podajemy w kubkach do ponczu.

 

Świąteczny poncz

Zimną wersję tego drinka zachwala sama Martha Stewart! My jednak przyjrzymy się tej gorącej. To naprawdę prosta mieszanka. Podgrzewamy rum, dodajemy laskę cynamonu i plasterek pomarańczy. Efekt gwarantowany, ale pamiętajmy, by rozkoszować się tym napojem ze zdrowym umiarem!

Włoska bomba

Bombardino to prawdziwa bomba – alkoholowa i kaloryczna. Podobno to ulubiony hot drink narciarzy we włoskich Alpach. Może się składać z ajerkoniaku, whisky, brandy lub rumu oraz bitej śmietany z opcjonalną domieszką kawy. Jedna z kulinarnych blogerek podaje następujący przepis: zmieszać adwokat i rum w równych proporcjach, dodać bitą śmietanę i udekorować tartą czekoladą lub kakao. Alkohol oczywiście uprzednio podgrzewamy.

Można też bez procentów

A co jeśli musimy zaraz usiąść za kółko lub nasze dzieci chciałyby sprawdzić, czym to raczą się rodzice? Z pomocą przyjdzie gorący bezalkoholowy drink znany jako Hot Buttered Lemonade. Aby przygotować cztery filiżanki tego specjału, potrzebujemy trzech szklanek wody, łyżki masła, łyżki soku z cytryny, dwóch łyżek startej cytrynowej skórki oraz trzech lasek cynamonu. Całość możemy doprawić połową szklanki cukru. Tak przygotowaną mieszankę gotujemy na wolnym ogniu.

 

Słowo przestrogi

Jeśli wybierzemy opcję alkoholową, zawsze pamiętajmy o umiarze. Niech nam też nigdy nie przyjdzie na myśl, by po spożyciu gorącego drinka siadać za kierownicę. A jeśli raczymy się hot drinkiem zimą, pod chmurką, w ujemnej temperaturze, miejmy świadomość, że efekt rozgrzewający jest krótkotrwały, a jego następstwem jest wyziębienie organizmu. Dlatego doświadczeni współcześni polarnicy od dawna już nie próbują rozgrzewać się alkoholem.

 

 


Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

.vc_custom_1507657033271{margin-left: -15px !important;padding-bottom: 48px !important;padding-left: 15px !important;background-color: #ffffff !important;}.vc_custom_1508771687245{padding-top: 30px !important;padding-bottom: 30px !important;} post header desktop the_grid_item_custom_link_target: _self the_grid_item_col: 1 the_grid_item_row: 1 the_grid_item_content_color: dark the_grid_item_overlay_color: light the_grid_item_video_ratio: 4:3 the_grid_item_youtube_ratio: 4:3 the_grid_item_vimeo_ratio: 4:3 the_grid_item_wistia_ratio: 4:3 header mobile $('#toggle').click(function() { $(this).toggleClass('active'); $('#overlay').toggleClass('open'); }); .button_container { position: fixed; top: 57px; right: 15px; height: 27px; width: 35px; cursor: pointer; [...]

Czytaj dalej

.vc_custom_1507657033271{margin-left: -15px !important;padding-bottom: 48px !important;padding-left: 15px !important;background-color: #ffffff !important;}.vc_custom_1508771687245{padding-top: 30px !important;padding-bottom: 30px !important;} post header desktop the_grid_item_custom_link_target: _self the_grid_item_col: 1 the_grid_item_row: 1 the_grid_item_content_color: dark the_grid_item_overlay_color: light the_grid_item_video_ratio: 4:3 the_grid_item_youtube_ratio: 4:3 the_grid_item_vimeo_ratio: 4:3 the_grid_item_wistia_ratio: 4:3 header mobile $('#toggle').click(function() { $(this).toggleClass('active'); $('#overlay').toggleClass('open'); }); .button_container { position: fixed; top: 57px; right: 15px; height: 27px; width: 35px; cursor: pointer; [...]

Czytaj dalej

post header desktop

header mobile

Przepisy na rozgrzewające potrawy

i napoje inspirowane podróżami

Jesień i zima to czas zmian nie tylko w naszej garderobie, ale i w kuchni. Bardziej łaskawie patrzymy na gorące i dające sytość potrawy, nie pogardzimy dodatkową porcją węglowodanów, a nasz apetyt jest nieco większy niż w innych miesiącach. Nic dziwnego, w końcu organizm potrzebuje dodatkowej energii, by ochronić się przed mrozem.

Sposobów na radzenie sobie z zimnem jest sporo. Można opatulić się kocem, przytulić do kaloryfera, rozgrzewać w cieple domowego kominka lub zaprosić do łóżka termofor i grube skarpety. Jednak najlepiej zadziałać „od środka”, odpowiednimi potrawami podnosząc temperaturę ciała, w ten sposób zwiększając swój komfort. Ruszajmy zatem w kulinarną podróż dookoła świata, by znaleźć najlepsze sposoby na zimowe chłody!

 

Francuska cebulowa 

tradycja spod Wieży Eiffla

 

Oto zupa, która gości na francuskich stołach w zimne i pochmurne dni – cebulowa! Tradycyjnie podawana jest z grzanką z bagietki i roztopionym na niej serem. To poezja smaku, w którym zakochacie się od pierwszej łyżki. Bon appétit!

 

 

6 cebul

 

4 szklanki bulionu warzywnego lub mięsnego

 

⅓ szklanki wytrawnego białego wina

 

kilka łyżek masła

 

łyżka oliwy

 

trzy łyżeczki tymianku

 

szczypta gałki muszkatołowej

 

sól i świeżo zmielony czarny pieprz

 

do podania: grzanki, tarty ser mozzarella 

 

 

Cebule obierz i pokrój w cienkie półplasterki. Na patelni rozgrzej masło i oliwę, dodaj cebule i duś na małym ogniu przez maksymalnie 30 minut, do uzyskania intensywnie złotego koloru, co jakiś czas mieszając, by cebula się nie przypaliła. Gotową przełóż do dużego garnka i zalej bulionem oraz winem. Dopraw tymiankiem, gałką, solą, pieprzem i gotuj jeszcze chwilę. Podawaj z grzankami oraz tartą mozzarellą.

 

Harira

marokański przysmak w wersji wege

 

Ta narodowa zupa marokańska, podawana z daktylami, nie tylko mocno rozgrzewa, ale też syci na długi czas. Tradycyjnie przyrządzana jest na wywarze mięsnym, ale dziś polecamy Wam jej równie smaczną, wegetariańską wersję. Już sam zapach mieszanki przypraw powoduje burczenie w brzuchu!

 

 

 

szklanka ciecierzycy z puszki

½ szklanki czerwonej soczewicy

szklanka zielonej soczewicy

szklanka passaty pomidorowej

opakowanie krojonych pomidorów

cebula

marchewka

2 litry wody

2 łyżeczki kuminu

po łyżeczce: imbiru, cynamonu, ostrej papryki

½ łyżeczki słodkiej papryki

½ łyżeczki nasion kolendry

2 ziarna ziela angielskiego

pęczek kolendry (liście i łodyżki)

kilka gałązek natki pietruszki

olej

2 łyżeczki soli

suszone daktyle i limonka do podania

 

Cebulę i marchewkę obierz i pokrój w kostkę. W dużym garnku rozgrzej olej, dodaj pokrojone warzywa, wymieszaj i dodaj wszystkie przyprawy. Podsmażaj na małym ogniu przez kilka minut, a następnie dodaj pomidory. Wymieszaj i smaż jeszcze pięć minut. Dodaj soczewicę i zalej wszystko wodą. Posól, dodaj posiekaną pietruszkę i kolendrę, gotuj pod przykryciem około pół godziny. Po tym czasie dodaj odsączoną i opłukaną ciecierzycę i gotuj jeszcze trzy minuty, ewentualnie dopraw do smaku solą. Harirę podawaj skropioną limonką, z suszonymi daktylami i posypaną natką pietruszki.

 

Węgierski gulasz

ostra walka z chłodem

 

Kuchnia węgierska gulaszami stoi! Wśród nich najsłynniejszy jest bogracz, czyli gęsta zupa gulaszowa z kawałkami wołowiny i kluseczkami. Na zimowe dni szczególnie polecamy Wam gulasz, który nie ustępuje bograczowi smakiem, a dodatek czerwonego wina i ostrej papryki czyni z niego najlepszą metodę na walkę z niskimi temperaturami. Jó étvágyat!

 

 

 

 

500 g mięsa wołowego

2 średnie cebule

2 ząbki czosnku

czerwona papryka

2 pomidory

150 ml czerwonego wina

2 łyżki oleju

opakowanie mielonej słodkiej papryki

½ opakowania mielonej ostrej papryki

2 łyżki kminku

łyżeczka soli 

 

Mięso pokrój na mniejsze kawałki, posyp połową słodkiej papryki, ostrą papryką, kminkiem, dodaj łyżkę oleju. Wymieszaj i odstaw na całą noc do lodówki. Cebulę pokrój w kostkę i podsmaż na patelni. Dodaj mięso, przeciśnięty czosnek i duś przez pół godziny. Paprykę i pomidory pokrój w kostkę, dodaj do mięsa i mieszając, duś jeszcze przez  mniej więcej 15 minut. Po tym czasie dodaj wino oraz przesmażoną na łyżce oleju pozostałą część mielonej słodkiej papryki. Całość duś, aż mięso będzie miękkie i wtedy dopraw solą. Gulasz podawaj z kaszą lub chlebem.

 

Masala chai 

indyjska herbata dająca moc

 

Herbata z mlekiem dla wielu może być dziwnym połączeniem, ale ten indyjski napój każdego przekona, że to dobrany duet! Masala chai rozgrzewa dzięki korzennym przyprawom, a także dodaje energii – w jesienno-zimowe miesiące taka smaczna pomoc z pewnością się przyda. Hardik badhai!

 

 

Do garnka wlej wodę i mleko, dosyp przyprawy, zamieszaj i zagotuj. Po kwadransie zmniejsz ogień, wsyp herbatę, wymieszaj i gotuj na małym ogniu jeszcze przez pięć minut. Napar przecedź do czajniczka i posłodź cukrem trzcinowym według uznania.

 

2 łyżki czarnej herbaty dobrej jakości

200 ml mleka

200 ml wody

½ łyżeczki cynamonu

½ łyżeczki kardamonu

½ łyżeczki imbiru

½ łyżeczki gałki muszkatołowej

kilka goździków

3-4 łyżki cukru trzcinowego 

 

Glögg z owocami

skandynawski sposób na zimno

 

Glögg to rodzaj grzanego wina, które wywodzi się ze Szwecji, ale za jego smakiem przepada cała Skandynawia. Szczególnie popularny jest w okresie Bożego Narodzenia – tradycyjnie popija się go z kubków, z dodatkiem rodzynek i migdałów. Nie trzeba jednak jechać na daleką Północ, by spróbować tego przysmaku – oto przepis, który możecie wypróbować w swoim domu. Smaklig måltid!

 

 

butelka półsłodkiego wina

 

2 szklanki soku pomarańczowego lub wody

 

½ szklanki cukru

 

2 laski cynamonu

 

3 łyżki skórki pomarańczowej

 

kawałek korzenia imbiru

 

kilka goździków

 

rodzynki i migdały 

 

 

Zagotuj sok lub wodę i dodaj przyprawy – cynamon, pokrojony w plasterki imbir, skórkę pomarańczową i goździki. Gotuj wywar na małym ogniu około 30 minut, następnie przelej przez sitko do garnka i zalej winem. Dodaj cukier oraz bakalie, wymieszaj i gotuj, nie doprowadzając do wrzenia. Gotowy napój przelej do szklanek lub kubków.

 

Gorąca czekolada z piankami 

w amerykańskim stylu

 

Na koniec coś, za czym przepada każdy łasuch, bez względu na wiek – gorąca czekolada! Choć najsłynniejsza pochodzi z Belgii i Szwajcarii, to ta w postaci gorącego napoju przywędrowała do Europy z Nowego Świata. Dodajmy do niej typowo amerykański przysmak – cukrowe pianki – a uzyskamy napój, który rozgrzeje i skutecznie poprawi humor. Enjoy!

 

 

 

750 ml mleka

 

2 łyżki kakao

 

¼ łyżeczki aromatu waniliowego

 

100 g gorzkiej czekolady

 

100 g pianek

 

 

Zagotuj mleko, dodaj kakao, zamieszaj i gotuj jeszcze przez parę minut. Zdejmij z ognia, dodaj większość pianek i drobno połamaną czekoladę, doprowadź do ich rozpuszczenia. Czekoladę przelej do szklanek i podawaj udekorowane pozostałymi piankami.

 

Zobacz także inne nasze inspiracje

Zobacz także inne nasze inspiracje

footer desktop

footer mobile

na INSTAGRAMIE?

.vc_custom_1507657033271{margin-left: -15px !important;padding-bottom: 48px !important;padding-left: 15px !important;background-color: #ffffff !important;}.vc_custom_1508771687245{padding-top: 30px !important;padding-bottom: 30px !important;} post header desktop the_grid_item_custom_link_target: _self the_grid_item_col: 1 the_grid_item_row: 1 the_grid_item_content_color: dark the_grid_item_overlay_color: light the_grid_item_video_ratio: 4:3 the_grid_item_youtube_ratio: 4:3 the_grid_item_vimeo_ratio: 4:3 the_grid_item_wistia_ratio: 4:3 header mobile $('#toggle').click(function() { $(this).toggleClass('active'); $('#overlay').toggleClass('open'); }); .button_container { position: fixed; top: 57px; right: 15px; height: 27px; width: 35px; cursor: pointer; [...]

Czytaj dalej